GPW stoi w miejscu

Maciej Dyja, Główny Analityk Gold Finance
11-12-2008, 16:53

Czwartkowa sesja na GPW upłynęła pod znakiem niewielkiej aktywności inwestorów, do czego rynek przyzwyczaił już nas w  ostatnim czasie. W trakcie sesji na rynek nie napłynęło wiele istotnych informacji, które wpłynęłyby na postawę graczy. Ponownie na zachowanie GPW wpływ miały głównie nastroje na innych giełdach europejskich i postawa amerykańskich kontraktów.

Indeks WIG20 rozpoczął sesję od dosyć mocnego spadku, co miało związek z wczorajszym kolejnym „cudownym" fixingiem. Poziom 1800 punktów okazał się jednak wystarczająco mocnym wsparciem, a brak większej aktywności strony podażowej w trakcie dnia pozwolił indeksowi dużych spółek zredukować część porannych strat.

Spadki, które utrzymywały się na innych giełdach w Europie Zachodniej po obniżeniu prognoz wzrostu PKB Chin przez analityków Goldman Sachs i sygnałach Szwajcarskiego Banku Centralnego (obniżył dzisiaj stopy o 50 pb) o możliwym dalszym pogorszeniu sytuacji gospodarczej w Szwajcarii sprawiły, że na GPW indeksy przez cały dzień pozostawały pod kreską.

Także doniesienia z USA nie napawały optymizmem. Liczba bezrobotnych w ubiegłym tygodniu wzrosła o 58 tys. do 573 tys. (najwyższy wynik od 26 lat). Amerykańscy gracze mało przejęli się tak fatalnym raportem, podobnie zareagowali gracze w Europie. Indeks WIG20 do końca sesji mozolnie odrabiał poranne straty i ostatecznie zakończył sesję spadkiem o 0,57%. Indeksy mWIG40 oraz sWIG80 spadły o 0,30% i 0,49%. Obroty podczas sesji wyniosły 1 mld złotych.

Dzisiejsza sesja nie wniosła zbyt wiele do obrazu sytuacji, jej wartość prognostyczna jest praktycznie znikoma. Analizując ostatnie sesje na GPW można odnieść wrażenie, że główną bolączką naszego parkietu nie jest podaż, ale mocno ograniczony popyt. Brak chętnych do kupna akcji sprawia, że nasz rynek od kilku dni stoi praktycznie w miejscu. Pozostaje mieć nadzieję, że rozwój wydarzeń na światowych parkietach nada naszemu rynkowi dalszy kierunek, który chwilowo jest trudny do określenia.

Maciej Dyja
Główny Analityk Gold Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Dyja, Główny Analityk Gold Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / GPW stoi w miejscu