GPW: Szala przechyla się na korzyść kupujących

Artur Szymański
opublikowano: 2004-03-18 09:15

Poprawa nastrojów na Zachodzie sprawia, że warszawscy inwestorzy w krótkim terminie mogą liczyć na kontynuację umiarkowanych wzrostów. Na dzisiejszej sesji pierwszym oporem na WIG20 jest poziom zamknięcia z poprzedniego wtorku, czyli 1774 pkt.

Środowe notowania na Wall Street przyniosły wyraźną poprawę nastrojów. Na rynek powrócił optymizm za sprawą kolejnej serii dobrych wyników kwartalnych spółek. Inwestorów zadowoliły też dane o lutowej inflacji. Do wzrostu przyczynił się też szef Fed, Alan Greenspan, który ciepło wypowiedział się o amerykańskiej gospodarce. Na Wall Street Dow Jones wzrósł o 1,14 proc. Nasdaq zyskał 1,73 proc.

Środowa sesja na GPW przyniosła kontynuację odbicia po wcześniejszych spadkach. Można więc uznać, że naruszenie linii trendu wzrostowego 1730 pkt na zamknięciu sesji poniedziałkowej było fałszywym sygnałem sprzedaży. Nie pierwszym w tym roku.

Scenariusz z wybiciem się dołem z konsolidacji przerabialiśmy w tym roku już kilkukrotnie. I za każdym razem były to fałszywe sygnały sprzedaży. Po jednym-dwóch dniach na rynek wracał kapitał zagraniczny skupując tańsze akcje i doprowadzając do bicia szczytów przy wyraźnie zwiększonych obrotach.

Wczorajszemu wzrostowi towarzyszyła wyższa aktywność handlujących. Sądząc po wzrostach na giełdach w Pradze i Budapeszcie nastawienie inwestorów zachodnich do rynków naszego regionu jest wciąż pozytywne. Zapowiedzią kontynuacji hossy będzie wzrost WIG20 powyżej 1790 pkt. Po wczorajszej sesji do tegorocznego szczytu notowań 1815 pkt brakuje 3,1-proc. ruchu w górę.