Granty nie zmniejszą deficytu rąk do pracy

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 20-11-2018, 22:00

Dotacje nie pomogą uzupełnić brakujących kadr cudzoziemcami, bo wciąż nie ma strategii dotyczącej migracji

Wsparcie z programu operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (POWER) mogłoby ułatwić ściąganie pracowników zagranicznych do Polski. Niestety, Komitet Monitorujący nie podjął decyzji w tej sprawie. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju (MIR), które zarządza wspomnianym programem, uznało, że nie jest to możliwe, dopóki nie powstanie krajowa strategia dotycząca polityki migracyjnej.

Małgorzata Lelińska, wicedyrektor departamentu funduszy
europejskich Konfederacji Lewiatan, uważa, że prace nad strategią dotyczącą
migracji powinny zdecydowanie przyspieszyć, aby dotacje mogły ułatwić ściąganie
pracowników zagranicznych do Polski.
Zobacz więcej

OPIESZAŁOŚĆ DECYDENTÓW:

Małgorzata Lelińska, wicedyrektor departamentu funduszy europejskich Konfederacji Lewiatan, uważa, że prace nad strategią dotyczącą migracji powinny zdecydowanie przyspieszyć, aby dotacje mogły ułatwić ściąganie pracowników zagranicznych do Polski. Fot. Marek Wiśniewski

Zdaniem Małgorzaty Lelińskiej, wicedyrektor departamentu funduszy europejskich Konfederacji Lewiatan, rząd powinien przyśpieszyć prace nad tym dokumentem.

— Jeszcze przed wakacjami proponowaliśmy, aby pieniądze pochodzące z Europejskiego Funduszu Społecznego wsparły krajowy rynek pracy. Postulowaliśmy o nabór z dotacjami na wypracowanie modelu zatrudniania w przedsiębiorstwach pracowników spoza Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Pomysł nie przypadł jednak do gustu instytucji zarządzającej POWER — podkreśla Małgorzata Lelińska.

Potrzebne szkolenia

Zwraca uwagę, że jeszcze we wrześniu przedstawiciele MIR sugerowali, aby przy okazji przeznaczenia oszczędności z POWER na program Dostępność+ wprowadzić możliwość sfinansowania działań związanych z poszukiwaniem pracowników za granicą.

— Chodzi o usługi doradcze i szkolenia dla MŚP dotyczące prawnych i ekonomicznych aspektów zatrudniania obcokrajowców.Granty pokryłyby koszty udziału w targach pracy, wydarzeniach branżowych i współpracy z uczelniami wyższymi. Takie przedsięwzięcia — biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na pracowników zgłaszane przez firmy — są bardzo potrzebne i atrakcyjne dla biznesu. Niestety na ostatniej prostej MIR wycofało się z tych propozycji — ubolewa Małgorzata Lelińska.

Wstrzymano również prace nad projektem dotyczącym kompleksowego programu wsparcia osób z państw trzecich, które chcą dostosować kwalifikacje do wymagań obowiązujących w Polsce i rozpocząć pracę w zawodzie pielęgniarki.

— Wsparcie miało otrzymać ponad 4 tys. osób z potencjałem, który można wykorzystać, zatrudniając je w polskich placówkach medycznych — tłumaczy Małgorzata Lelińska.

Wszystkiemu winien jest brak krajowej strategii dotyczącej migracji, nad którą pracuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

— Być może temat związany z możliwością finansowania wspomnianych działań z pieniędzy unijnych wróci w przyszłym roku przy okazji zmian w programie Wiedza Edukacja Rozwój i jego przeglądu śródokresowego — podkreśla ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Maciej Sadowski, prezes fundacji Startup Hub Poland, zauważa, że w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zapisano, że Polska potrzebuje zarówno „wiodącego, globalnego kapitału intelektualnego”, jak i prywatnego — dla inwestycji w młode, nowatorskie przedsiębiorstwa.

— Jeżeli pieniądze unijne z programu Wiedza Edukacja Rozwój miałyby wspierać pracowników zagranicznych, to powinny być przeznaczane m.in. na innowacyjnych i kreatywnych inżynierów. Twórcy konkurencyjnych rozwiązań technologicznych mieliby duże szanse na zaistnienie na polskim rynku dzięki korzystnym okolicznościom tworzenia start-upów. Dobre warunki pracy zyskaliby również mniej wykwalifikowani, choć bardzo potrzebni pracownicy — podkreśla Maciej Sadowski.

Nie ma wątpliwości, że w najbliższych latach firmy mogą mieć problem z obsadzaniem stanowisk w sektorze technologii cyfrowych.

— Nawet gdyby wszystkie programy typu POWER były przeznaczone na ściąganie pracowników z tej branży do Polski, to nadal nasycenie nimi rynku nie byłoby wystarczająco satysfakcjonujące — ocenia prezes fundacji Startup Hub Poland.

Nadzieja w Poland Prize

Warto podkreślić, że celem pilotażu Poland Prize, ogłoszonego na początku tego roku przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, jest pomoc zagranicznym start-upom w rozwijaniu nowatorskich pomysłów w naszym kraju. Program oferuje granty i wsparcie merytoryczne, w tym m.in. technologiczne i prawne.

— Jeżeli Poland Prize okaże się sukcesem — przyniesie dobre owoce w postaci wartościowych spółek — to należy spodziewać się jego rozszerzenia. W Polsce wciąż brakuje funduszy VC inwestujących po 5-20mln zł. Pobudzenie tego sektora powinno wzbogacić ofertę dla laureatów Poland Prize, ułatwiającą rozwijanie biznesu w Polsce. Arytmetyka przyrostu krajowych funduszy zalążkowych podpowiada, że gdyby w naszym kraju pojawiało się rocznie 500 innowacyjnych spółek z zagranicy, inwestorzy wciąż zgłaszaliby zapotrzebowanie na nowe przedsięwzięcia — konkluduje Maciej Sadowski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Granty nie zmniejszą deficytu rąk do pracy