Zdaniem byłego ministra finansów Mirosława Gronickiego, jest szansa, aby deficyt sektora finansów publicznych spadł w tym roku poniżej 3 proc. PKB i aby tym samym Polska spełniła kryterium fiskalne z Maastricht.
Gronicki uczestniczył w odbywającej się w piątek Warszawie konferencji "Polska droga do euro".
"Jest szansa, że w tym roku deficyt sektora spadnie poniżej 3 proc. PKB przy założeniu, że OFE będą wewnątrz sektora finansów publicznych" - powiedział minister finansów w rządzie Marka Belki. Od 2007 r. Eurostat - urząd statystyczny UE - przestanie stosować korzystną dla Polski zasadę zaliczania otwartych funduszy emerytalnych (OFE) do sektora finansów publicznych. Zmiana sbosobu klasyfikowania funduszy emerytalnych spowoduje wzrost deficytu o ok. 1,5 proc.
Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział w expose, że Polska podejmie negocjacje z Unią Europejską, by utrzymać obecną klasyfikację OFE jako części sektora finansów publicznych.
Gronicki dodał, że jego zdaniem dług publiczny jest pod kontrolą i nie powinno być z nim większych problemów w 2006 roku.
Gronicki skrytykował forsowany przez PiS pomysł stałego deficytu budżetu na poziomie 30 mld zł przez kilka następnych lat. "Lata następne to problem kotwicy, który może spowodować większy przyrost długu" - dodał.
Zgodnie z Traktatem z Maastricht, wszystkie kraje członkowskie UE powinny docelowo wejść do unii walutowej. Tylko Wielka Brytania i Dania wynegocjowały tzw. formułę opt-out, która zezwala na samodzielny wybór waluty.
Przed zmianą lokalnej waluty na euro dany kraj musi spełnić kryteria z Maastricht: mieć inflację nie wyższą niż o 1,5 pkt proc. od średniej stopy inflacji w trzech krajach UE, gdzie inflacja była najniższa, i mieć długoterminowe stopy procentowe nie przekraczające o więcej niż o 2 pkt. proc. średniej stóp procentowych w 3 krajach UE o najniższej inflacji. Ponadto dług publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB, a deficyt budżetowy - 3 proc. PKB.
Przejście danego kraju na euro jest poprzedzone dwuletnim stosowaniem mechanizmu ERM2. Jest to mechanizm kursowy, który ma zbadać stabilność danej waluty wobec euro w dopuszczalnym korytarzu wahań kursu wynoszącym plus minus 15 proc.