Wzrost PKB w Polsce w I kwartale 2005 roku może być niższy niż 4,1 proc. szacowane w IV kwartale 2004 roku - ocenia minister finansów Mirosław Gronicki. "Wzrost w I kwartale może spaść poniżej 4,1 procent oczekiwanych w IV kwartale 2004 roku i będzie najniższy od I kwartału 2003 roku" - powiedział Gronicki agencji Bloomberg.
"Wyższa inflacja wpłynęła na wydatki konsumentów i ten proces może być kontynuowany" - dodał.
Gronicki uważa jednak, że założony przez rząd wzrost PKB w całym 2005 roku na poziomie 5,0 proc. zostanie zrealizowany.
W poniedziałek GUS podał wstępny szacunek, zgodnie z którym PKB w 2004 roku wzrósł o 5,4 proc. Dane za IV kw. 2004 roku zostaną podane w marcu.
Minister finansów uważa, że inflacja spadnie poniżej celu inflacyjnego RPP, tzn. 2,5 proc., w trzecim kwartale 2005 roku.
"Spadek inflacji może ożywić wydatki konsumenckie i zwiększyć wpływy z podatków pośrednich" - dodał.
Gronicki powtórzył, że w tej chwili nie ma większych zagrożeń dla realizacji tegorocznego budżetu. Deficyt po styczniu będzie niższy niż 18 proc. planowano wcześniej.
"Nie ma większych zagrożeń (związanych) z realizacją budżetu w tym momencie. MF szuka alternatywnych źródeł obniżenia deficytu i potrzeb pożyczkowych" - powiedział minister finansów.
Rząd chce spłacić 12,3 mld euro długu wobec Klubu Paryskiego. Na ten cel MF planuje m.in. zagraniczne emisje obligacji.
"Jesteśmy zdeterminowani, by spłacić ten dług, i planujemy więcej emisji obligacji za granicą" - powiedział Gronicki. "Rząd nie ma problemów ze zdobyciem środków na przedterminową spłatę długu wobec Klubu Paryskiego" - dodał.