Gross: strategia „totalnego zwrotu” jest obecnie martwa

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2024-05-02 20:35

Bill Gross, pionier strategii „totalnego zwrotu” na rynku obligacji przyznaje, że aktualnie ona już nie działa. Jest martwa, twierdzi Gross argumentując, że obecnie rentowności obligacji, choć wydają się bardzo wysokie, są jednak znacznie niższe niż na początku lat 80. ubiegłego wieku, kiedy dopiero zaczęto „wymyślać” takie podejście.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Gross, znany inwestor i zarządzający na rynku obligacji, zwany niegdyś „królem obligacji” był współzałożycielem Pacific Investment Management Co (PIMCO) na początku lat 70. minionego stulecia, a jego główny fundusz obligacji miał pod zarządzaniem nawet 290 mld USD. W 1987 r. w ramach PIMCO utworzył w 1987 r. fundusz Total Return Fund, aby zajmować aktywne pozycje w zakresie czasu trwania, ryzyka kredytowego i zmienności. Jego inwestowanie charakteryzowało się dużą aktywnością na rynku z próbą wyciągnięcia zysku z każdej zmiennej jaka cechowała obligacje, zamiast zwykłego zarobku jedynie na odsetkach. Czerpał zyski także ze wzrostu wartości kapitału w miarę wzrostu cen obligacji i spadku rentowności.

Obecnie uważa jednak, że taka strategii nie przynosi korzyści.

Jest martwa. Przede wszystkim dlatego, że rentowności papierów skarbowych są dużo niższe niż w ówczesnych czasach – powiedział Gross.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wynosi obecnie około 4,6 proc. podczas gdy w szczytowym okresie w 1981 r. sięgała niemal 16 proc.

Zdaniem Grossa, można oczekiwać wzrostu odsetek z tych papierów powyżej pułapu 5 proc. w okresie kolejnych 12 miesięcy. Swoją prognozę uzasadnia tym, że rynek jest zalewany rynek długiem.

USA są tak uzależnione od zadłużenia, że ​​wymagają od rządu zwiększania kwoty pozostających w obrocie bonów skarbowych aż do 2 bln USD netto rocznie, aby utrzymać dobrą koniunkturę gospodarczą – ocenił Gross, ostrzegając inwestorów, by nie dali się „złapać” na lep funduszy obligacji.