Grunt to nie tracić czasu

Janusz Gramza
opublikowano: 2004-09-08 00:00

Wewnętrzne procesy restrukturyzacji gospodarki wzmocnione funduszami przedakcesyjnymi i rozwojem kontaktów z sąsiadami — Brandenburgią, Berlinem i Saksonią, spowodowały, że region lubuski jest dobrze przygotowany do funkcjonowania w UE. Kostrzyńsko-Słubicka SSE wraz z podstrefami perfekcyjnie obsługuje i pozyskuje inwestorów zagranicznych. W przygotowaniu są lokalne koncepcje stref gospodarczych.

Lubuskie ma zatem szansę niebawem awansować do klasy transgranicznych regionów usługowo-przemysłowych, podobnie jak obszary na pograniczu Niemiec, Francji, Belgii i Holandii. Sprzyjać temu będzie rezerwa na rynku pracy. Przy stosunkowo wysokim bezrobociu i niskiej cenie pracy, lubuski rynek pracy to młodzież oraz większość osób w wieku przedprodukcyjnym.

Nasz region posiada duże rezerwy lokalizacyjne, przemysł — bez dominacji branżowej i obciążeń ekologicznych, z całkowicie sprywatyzowanym sektorem przemysłu i usług.

Blisko połowa powierzchni to lasy, jeziora i rzeki w odległości około 100 km od aglomeracji berlińskiej. Chronione krajobrazy, powiązane siecią dróg kołowych, pieszych i wodnych z infrastrukturą Niemiec i Europy — to przesłanki rozwoju usług turystycznych i jednoczesnego rozwoju w sferze usług i przemysłu okołoturystycznego.

Bogata i równomiernie rozmieszczona sieć drogowa wciąż poprawia swój standard. Wykorzystując fundusze europejskie planujemy znaczną poprawę infrastruktury tranzytowej (np. autostrada A2, kolejowa linia tranzytowa Moskwa-Berlin), jak i przywrócenie powiązań lokalnych z Brandenburgią i Saksonią do stanu sprzed 1945 roku.

Zagrożeniem jest brak lub mała mobilność lokalnego i krajowego kapitału inwestycyjnego. Tę trudność powinny przełamać inicjatywy lokalne zmierzające do przygotowania własnych funduszy inwestycyjnych i poręczeniowych, aby choć częściowo wyrównać szanse polskich przedsiębiorców.

Janusz Gramza wojewoda lubuski

Możesz zainteresować się również: