Cenę za akcję Globe Trade Center, spółki deweloperskiej, która przeprowadza największą ostatnio na rynku pierwotnym ofertę, ustalono na 87 zł. Wyżej być nie mogło.
Dziś koniec zapisów na blisko 4 mln akcji GTC w transzy dla inwestorów kwalifikowanych. Tymczasem wczoraj zakończyła się subskrypcja oferty 951,8 tys. walorów przeznaczonych dla inwestorów detalicznych. Zapisy zredukowano o 78 proc. Na podstawie ich wyników cenę emisyjną dla papierów z obu transz ustalono na maksymalnym poziomie z widełek 78- -87 zł.
— Spółka została bardzo wysoko wyceniona. A duża nadsubskrypcja wynika raczej z tego, że inwestorzy, spodziewając się znacznej redukcji, złożyli duże zlecenia, żeby kupić odpowiednią liczbę akcji — uważa Sebastian Bogusławski, zarządzający Pekao OFE.
Jego zdaniem, ryzyko tej inwestycji jest spore, głównie ze względu na spodziewaną podwyżkę stóp procentowych w najbliższych miesiącach w Polsce i na świecie.
— Dodatkowe czynniki in minus to zagmatwana struktura kapitałowa. Niewykluczone, że część dotychczasowych akcjonariuszy będzie chciała za kilka miesięcy zrealizować zyski i wyjdzie z inwestycji — uważa zarządzający Pekao OFE.
Warto przypomnieć, że starzy udziałowcy kupowali akcje spółki średnio po 9,7 USD (38 zł).
Podobnego zdania jest Bartosz Ostafiński, analityk BDM.
— Być może ktoś z obecnych akcjonariuszy się wyłamie — przyznaje analityk.
Zaznacza jednak, że spółka ma sporo atutów.
— Rynek powierzchni handlowych i biurowych ma przed sobą kilka lat prosperity. Jest szansa na nowe projekty, spółka już buduje Galerię Kazimierz — uważa analityk BDM.
Jego zdaniem, na korzyść GTC będzie też działać to, że dla inwestorów zagranicznych wejście w tę spółkę zapewni ekspozycję na rynku nieruchomości w naszym rejonie Europy.
Dla dewelopera to już druga próba wejścia na warszawski parkiet. Tym razem chce pozyskać z rynku blisko 400 mln zł. Cztery lata temu spółce nie udało się uplasować emisji po cenie 81,6 zł za sztukę.