Budowlana spółka za dwa lata chce pojawić się na parkiecie. Pieniądze wyda na sprzęt i inwestycje.
W ubiegłym tygodniu światło dzienne ujrzały giełdowe plany wrocławskiej firmy budowlanej Intakus, w której 5 proc. udziałów ma Gant Development. Teraz o planach związanych z warszawskim parkietem poinformował Henpol, firma z Lublina, której jednym z głównych zleceniodawców jest giełdowy Dom Development.
— O giełdzie myślimy w perspektywie dwóch-trzech lat. Robimy pierwsze kroki w tym kierunku — mówi Henryk Polak, prezes Henpolu, który ma 60 proc. udziałów w firmie.
Firma rozpoczyna właśnie proces przekształcania się w spółkę akcyjną. Pieniądze z rynku przydadzą się jej na modernizację parku maszynowego i dalsze inwestycje. Ile konkretnie?
— Teraz potrzebujemy 30-40 mln zł — mówi prezes.
Na brak pracy spółka nie może narzekać. Portfel inwestycji na najbliższe dwa lata prezes szacuje na blisko 300 mln zł.
— We wrześniu tego roku oddamy osiedle na Bemowie, które stawiamy dla izraelskiego inwestora — firmy Shiraz. Powstanie tam ponad 600 lokali. W Lublinie z innymi firmami rozbudowujemy Galerię Olimp, a na warszawskim Ursynowie remontujemy szpital — wylicza prezes.
Dla Dom Development Henpol wykonuje obecnie cztery inwestycje na Białołęce, m.in. osiedle mieszkaniowe Derby. Rocznie spółka stawia około 2000 mieszkań, z tego 80 proc. w Warszawie, resztę w Lublinie i okolicach.
Przychody firmy w 2007 r. mają wynieść 200 mln zł. Prognoza na ten zakłada wzrost do 250 mln zł. Wyniku netto prezes nie ujawnia. Zapewnia jednak, że firma jest na plusie.