Henpol myśli o giełdzie

ANP
opublikowano: 2008-01-15 00:00

Budowlana spółka za dwa lata chce pojawić się na parkiecie. Pieniądze wyda na sprzęt i inwestycje.

Budowlana spółka za dwa lata chce pojawić się na parkiecie. Pieniądze wyda na sprzęt i inwestycje.

W ubiegłym tygodniu światło dzienne ujrzały giełdowe plany wrocławskiej firmy budowlanej Intakus, w której 5 proc. udziałów ma Gant Development. Teraz o planach związanych z warszawskim parkietem poinformował Henpol, firma z Lublina, której jednym z głównych zleceniodawców jest giełdowy Dom Development.

— O giełdzie myślimy w perspektywie dwóch-trzech lat. Robimy pierwsze kroki w tym kierunku — mówi Henryk Polak, prezes Henpolu, który ma 60 proc. udziałów w firmie.

Firma rozpoczyna właśnie proces przekształcania się w spółkę akcyjną. Pieniądze z rynku przydadzą się jej na modernizację parku maszynowego i dalsze inwestycje. Ile konkretnie?

— Teraz potrzebujemy 30-40 mln zł — mówi prezes.

Na brak pracy spółka nie może narzekać. Portfel inwestycji na najbliższe dwa lata prezes szacuje na blisko 300 mln zł.

— We wrześniu tego roku oddamy osiedle na Bemowie, które stawiamy dla izraelskiego inwestora — firmy Shiraz. Powstanie tam ponad 600 lokali. W Lublinie z innymi firmami rozbudowujemy Galerię Olimp, a na warszawskim Ursynowie remontujemy szpital — wylicza prezes.

Dla Dom Development Henpol wykonuje obecnie cztery inwestycje na Białołęce, m.in. osiedle mieszkaniowe Derby. Rocznie spółka stawia około 2000 mieszkań, z tego 80 proc. w Warszawie, resztę w Lublinie i okolicach.

Przychody firmy w 2007 r. mają wynieść 200 mln zł. Prognoza na ten zakłada wzrost do 250 mln zł. Wyniku netto prezes nie ujawnia. Zapewnia jednak, że firma jest na plusie.

Możesz zainteresować się również: