Hiszpańskie media: Nowa propozycja brytyjska "pozytywna"

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-12-15 13:37

Wygląda na to, że nowa propozycja Londynu w sprawie perspektyw finansowych Unii Europejskiej na lata 2007-2013 satysfakcjonuje obecnie pięć krajów: Hiszpanię, Holandię, Szwecję, Finlandię i samą autorkę oferty, Wielką Brytanię - wskazują w czwartek hiszpańskie media.

Wygląda na to, że nowa propozycja Londynu w sprawie perspektyw finansowych Unii Europejskiej na lata 2007-2013 satysfakcjonuje obecnie pięć krajów: Hiszpanię, Holandię, Szwecję, Finlandię i samą autorkę oferty, Wielką Brytanię - wskazują w czwartek hiszpańskie media.

    Według nich, Hiszpania, która zawetowała budżet w czerwcu, teraz uznaje ofertę Londynu za "pozytywną". Media powołują się przy tym na wypowiedź premiera Jose Luisa Zapatero.

    Media piszą, że brytyjską propozycję stanowczo odrzucają Francja, Niemcy, Włochy i Polska, ale że nie wiadomo, czy Polska, najbardziej poszkodowana przez cięcia w polityce spójności, spełni swoją groźbę zawetowania budżetu.

    Dziennik "El Mundo" pisze, że nowy prawicowy polski rząd posługuje się twardą retoryką. Gazeta przypomina przy tym, że nowe kraje wyraziły w czerwcu w Luksemburgu gotowość do "poświęceń" w celu umożliwienia zawarcia budżetowego układu.

    Zwraca uwagę, że Madrytowi zaproponowano około 500 mln euro więcej w ciągu 7 lat i że premier Jose Luis Zapatero uznał to za "krok w kierunku osiągnięcia końcowego układu". Przedłużenie dostępu Hiszpanii do funduszu spójności do 2013 roku "to krok w kierunku osiągnięcia takiego układu, który moglibyśmy poprzeć" - powiedział premier na forum parlamentu.

    Zapatero zapewnił, że "negocjacje idą dobrze" ze względu na utrzymanie tych środków pomocowych dla Hiszpanii, "co wyglądało na niemożliwe do uzyskania w Europie poszerzonej do 27 krajów (jeżeli w 2007 r. wejdą do UE Rumunia i Bułgaria)".

    Rząd w Madrycie uważa, że "jest pole do negocjacji" i wola osiągnięcia porozumienia ze strony Londynu podczasrozpoczynającego się w czwartek szczytu w Brukseli - wskazuje się w komentarzach.

    Jednak wiele hiszpańskich mediów komentuje w czwartek, że słowa premiera są "nazbyt optymistyczne". Technicy negocjacyjni, na których powołuje się "El Mundo", uważają, że oferta brytyjska jest nadal niewystarczająca dla Hiszpanii.

    Szef ekipy negocjatorów Alberto Navarro powiedział, że nowa propozycja Londynu "jest wciąż nie do zaakceptowania" i "niesatyfakcjonująca".

    Propozycja Londynu utrzymała udział Hiszpanii w korzystaniu z funduszy strukturalnych w latach 2007-2013 mimo że formalnie te fundusze już jej nie przysługują, gdyż kraj osiągnął 90 procent średniego dochodu na mieszkańca w UE - odnotowują hiszpańskie media. Jednak Wielka Brytania przystała na żądanie Madrytu, aby redukcja środków pomocowych odbywała się stopniowo, chociaż takie rozwiązanie nie jest ujęte w Traktacie o UE.

    Tym samym - jak wskazują media - został uznany "problem hiszpański", polegający na istnieniu tzw. efektu statystycznego: Hiszpania stała się "bogata", gdyż do UE przystąpiły kraje biedniejsze (w tym Polska), które obniżyły średnią statystyczną dochodu na głowę mieszkańca. Tym samym Madryt z największego beneficjenta UE mógłby stać się nagle płatnikiem netto do budżetu unijnego. Jednak zgodnie ze stanowiskiem Hiszpanii, koszty poszerzenia UE o 10 nowych członków nie powinny spaść wyłącznie na niektóre kraje.