Rano indeksy notowały małe spadki na skutek niepewnej końcówki notowań w
Stanach Zjednoczonych, a także drożejących surowców- szczególnie ropy naftowej.
Zatrzymanie się wzrostu (do czasu) kursu EURUSD wpłynęło nieznacznie na
polepszenie się nastrojów na giełdach, aż do momentu ogłoszenia komunikatu ECB o
pozostawieniu stóp na tym samym poziomie. Komentarz był bardziej „jastrzębi” niż
rynek się tego spodziewał. Nie było zapowiedzi obniżki stóp, było za to sporo
powiedziane o groźbie inflacji o raz o tym że gospodarka się rozwija, ale że w
przyszłości może nieznacznie zwolnić. Nie było również mowy o coraz bardziej
mocnym euro oprócz wzmianki, że prezes zna opinię sekretarza skarbu USA,
twierdzącego, że mocny dolar jest w interesie USA. Kurs EURUSD reagował
wzrostem na wypowiedź Trichet’a notując nowe rekordy. Amerykańska sesja
rozpoczęła się od spadku indeksów. Indeks S&P 500 przełamał wsparcie
na 1320 pkt., a następnie testował tegoroczne minima.
Dziś głównym
wydarzeniem będzie miesięczny raport z rynku pracy w USA. Oczekuje się
niewielkiego wzrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (40 tys.) po ostatnim
spadku. Wyższy odczyt będzie korzystny zarówno dla dolara, jak i rynku akcji.
EURPLN
Złoty
w dniu wczorajszym osłabiał się w stosunku do Euro. Działo się tak na skutek
spadków na giełdach, a przez to rosnącej awersji do ryzyka. Działo się tak nawet
wtedy, gdy po konferencji szefa ECB rósł kurs EURUSD, co przełożyło się spadek
na koniec dnia o 4,5 grosza do euro i ponad jeden grosz do dolara. Korektę mogła
również być sprowokowana przez bliskość historycznych minimów
EURPLN, a także poprzez różnicę zdań pomiędzy prezesem NBP, a premierem w
sprawie powołania na wiceprezesa NBP Witolda Kozińskiego. Dziś w centrum uwagi
będą dane z amerykańskiego rynku pracy. Publikacja ta wpłynie na dalszy rozwój
wydarzeń na rynku. Kurs po dotarciu do oporu na 3,5655 cofnął się, ale nie
wykluczone, że powędruje w kierunku szczytu z 20.02 na 3,5896.
EURUSD
Konferencja szefa ECB nie zatrzymała jednak porannego wzrostu kursu
EURUSD. Wręcz przeciwnie - utrzymała dotychczasowy trend. Nie było spodziewanej
przez rynek mniej jastrzębiej wymowy, było za to odniesienie do rosnącej
inflacji oraz możliwości osłabienia się wzrostu gospodarczego. W tej
chwili chyba tylko zapowiedź interwencji na rynku walutowym mogłaby skutecznie
wpłynąć na zachowanie się rynku. Obecnie kurs cofnął się z poziomów powyżej 1,54
dolara, ale do danych w USA nie powinno się wydarzyć nic szczególnego. Trend
jest dalej ten sam. Oporem jest szczyt na 1,5430. Powyżej oporów
brak.
GBPUSD
Mocne euro pociągnęło wczoraj w górę notowania GBPUSD. Kurs wybił
się ponad poziom 1,99 zapowiadając kolejne wzrosty. W dniu wczorajszym Bank
Anglii pozostawił stopy na niezmienionym poziomie, ale rynek i tak był bardziej
pod wpływem konferencji szefa ECB, która zakończyła się dalszą przeceną dolara,
co wzmocniło obecny ruch wzrostowy obserwowany na funcie. Najbliższy opór to
2,0579 szczyt z 12 lutego. Dziś zapoznamy się z danymi z amerykańskiego rynku
pracy, odczyty lepsze od prognoz mogą wzmocnić dolara. Dana zostaną opublikowane
o 14:30 i będą uważnie śledzone przez rynki.
USDJPY
Zgodnie z oczekiwaniami główna stopa procentowa Japonii została utrzymana na niezmienionym poziomie 0,5% na skutek obaw o dalsze spowolnienie wzrostu gospodarczego, a także Spadku dynamiki produkcji oraz inwestycji. Rząd mianował także Toshiro Muto na stanowisko Fukus. Najprawdopodobniej bank centralny z nowym prezesem będzie kontynuował dotychczasową politykę monetarną, której celem jest stopniowe podwyższanie stóp procentowych. Jen dość istotnie zyskał od wczoraj na wartości. Utrzymujący się zły sentyment do dolara, słabe dane z rynku nieruchomości (liczba przejętych domów w USA wzrosła w czwartym kwartale 2007 roku do rekordowego poziomu), a także informacje o problemach amerykańskiego pożyczkodawcy hipotecznego Thornburg Mortgage popsuły nastroje. Spadały rynki akcji, w tym indeks Nikkei spadł o 3,3%. Wzrost awersji do ryzyka przyczynił się do umocnienia waluty japońskiej.Docelowym poziomem obecnego ruchu będzie najprawdopodobniej minimum z początku stycznia 2005r na poziomie 101,67. Przełamanie dolnej linii poprowadzonej po ostatnich minimach lokalnych jest sygnałem do kontynuacji spadków.