Igreki liczą na korporacyjny awans

opublikowano: 28-07-2016, 22:00

Choć milenialsi deklarują, że bliska jest im kultura start-upów, ostatecznie wybierają karierę w dużych firmach.

Niezmiennie od 2012 r. numerem jeden wśród najlepszych pracodawców jest Google, wiceliderem została firma Microsoft. Jako przyszłego pracodawcę pokolenie Y wybrałoby również Apple, BMW i IBM. Co ciekawe, na liście 50 najbardziej pożądanych pracodawców, ogłoszonej przez Universum, nie znalazły się żadne szybko rozwijające się start-upy pokroju Ubera czy Airbnb. Dlaczego zatem igreki wybierają korporacje?

— Start-upy kuszą świetną atmosferą, innowacyjnymi produktami, ale to korporacje inwestują najwięcej w pracowników i nowe technologie w obszarze HR — zarówno te wspierające zarządzanie kapitałem ludzkim, jak i media społecznościowe, które są naturalnym środowiskiem igreków. Oni to doceniają — komentuje Anna Węgrzyn, wieloletni praktyk HR w firmie BPSC.

Ponadto studenci kierunków technicznych stawiają na Teslę, która pod wodzą Elona Muska przekształciła się w innowacyjną firmę motoryzacyjną. W zestawieniu zaskakuje wysoka pozycja Huawei, która zadebiutowała w rankingu. zajmując 57. miejsce. We Francji jednym z najbardziej pożądanych pracodawców jest założony w 2005 r. i działający w branży przemysłu kosmicznego Safran, a w Chinach liderem zestawienia jest Alibaba.com.

— Na całym świecie trwa walka o kompetencje, a w Europie jest to szczególnie mocno odczuwalne z powodu demograficznego niżu. Młode przedsiębiorstwa szukają więc sposobów na przyciągnięcie pracowników z korporacji. Niektórym z nich się to udaje. To wypadkowa ich innowacyjności i przekonania, że człowiek jest najważniejszym kapitałem firmy — tłumaczy Anna Węgrzyn.

Według badania Universum przy wyborze pracodawcy kwestia wysokich zarobków nie jest zawsze priorytetem — w Japonii ważniejsza dla pracowników jest atmosfera pracy, natomiast w Rosji docenia się umiejętność określenia przez pracodawcę silnych stron zatrudnionych. Warto odpowiedzieć również na pytanie, dlaczego milenialsi zmieniają pracę. Ważnym kryterium jest tu elastyczność pracy — 64 proc. pokolenia Y, gdyby miało taką możliwość, chciałoby pracować okazjonalnie z domu, a 66 proc. zmieniłoby swoje godziny pracy — wynika z raportu opublikowanego przez Reputation Institute. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu