Indeksy kontynuują marsz na północ

Waldemar Borowski
opublikowano: 2008-10-31 00:00

Warszawscy inwestorzy nie przestraszyli się wczorajszej końcówki handlu na Wall Street i z werwą ruszyli na zakupy. Otoczenie im sprzyjało, bo po świetnym finiszu azjatyckich parkietów w górę poszły także europejskie. WIG20 pociągnęły drożejący już od 4 sesji KGHM oraz BRE Bank, który przedstawił lepsze od oczekiwanych wyniki z III kwartału. Po 30 minutach handlu uaktywnia się podaż, którą motywowała chęć realizacji zysków. Udało się jej na chwilę zepchnąć indeks blue chipów na minus. Popyt był jednak dość silny. Kontra była imponująca i WIG20 wrócił do wartości z otwarcia.

Na rynku akcji KGHM dominowały bardzo małe transakcje, ale gdy notowania lubińskiego kombinatu zeszły do sesyjnego minimum pojawili się silniejsi kupcy. Polskie fundusze emerytalne liczą się z tym, że największy zakresy spadków możemy mieć za sobą. Podobnie jak na innych giełdach, tak niskich wycen akcji wielu spółek możemy już nie zobaczyć. To prawdopodobnie one stawiają opór podaży. Motywacją do kupna było jeszcze poranne wzmocnienie złotego, który jednak z czasem wytracał impet.

Po południu na rynki dotarły informacje z gospodarki amerykańskiej. Ta najważniejsza okazała się bliska przewidywaniom. PKB USA skurczył się o 0,3 proc. Rację mieli ci, którzy we wczorajszej decyzji FOMC dopatrywali się właśnie takich wartości. Obniżka stóp o 50 pkt bazowych byłaby za mała, jeśli gospodarka Stanów Zjednoczonych znajdowałaby się w tragicznej kondycji. Z kolei taki ruch byłby za duży, gdyby nadal się rozwijała. Decyzja FOMC była więc w sam raz.

Kupujący na GPW wykazywali wczoraj spore zainteresowanie mniejszymi spółkami. Popyt dominował na akcjach LC Corp, JW Construction oraz Kopeksu. To już trzeci dzień odrabiania strat tej ostatniej spółki. Należy to wiązać z powszechną poprawą w sektorze górniczym na świecie, który niekoniecznie musi radykalnie ograniczać inwestycje.

Sporym wzięciem cieszyły się te firmy, które przed rozpoczęciem handlu pochwaliły się dobrymi rezultatami. Pozytywnie zaskoczył Mieszko, tym bardziej że III kwartał tradycyjnie nie należy do sprzyjających branży cukierniczej. Bardzo udany dzień mieli akcjonariusze Polimeksu, który skoczył aż o ponad 10 proc. Znaczący udział w zwyżkach WIG20 miała też TP. Fatalnie sesję zakończył Cersanit, który spadł o ponad 6 proc.

Zmniejszające się zwyżki na Wall Street podcięły nieco skrzydła kupującym akcje na warszawskim parkiecie. Dało się zauważyć pewne zmęczenie popytu, który miał kłopoty z utrzymaniem do końca handlu dobrej formy. Polscy inwestorzy wykazują od pewnego czasu obawy w zwiększaniu portfela akcji przed zakończeniem tygodnia. Ostatecznie WIG20 zakończył dzisiejszą sesję wzrostem o blisko 2,6 proc.

Możesz zainteresować się również: