Obroty koncentrują się na dwóch największych bankach: Pekao i PKO BP, na
które przypada prawie dwie trzecie aktywności inwestujących w spółki z WIG20.
„Aktywność” to dziś jednak za duże słowo do opisania tego, co dzieje się na
parkiecie warszawskiej giełdy, bo handel akcjami praktycznie zamarł. Trudno
powiedzieć, dlaczego akurat na dziś przypadała taka flauta, warto jednak
zauważyć, że obroty systematycznie gasły już od kilku dni, w trakcie których
sesje wzrostowe przeplatały się ze spadkowymi. Oczywiście w każdej chwili
sytuacja może się zmienić, jeśli pojawi się większy kapitał, ale wydaje się, że
trzeba będzie poczekać przynajmniej do godz. 14-15, kiedy zbliżać się będzie
otwarcie sesji za oceanem. Tam spodziewane są m.in. publikacja raportów
AT&T, Boeinga, Tyco i Wells Fargo.
Indeksy rosną, ale obroty są mizerne
Po trzech godzinach sesji wartość handlu akcjami największych spółek ledwo przekroczyła 100 mln zł. WIG20 od otwarcia znajduje się jednak wyraźnie nad kreską.