Czytasz dzięki

Infermedica pnie się na szczyt

opublikowano: 06-08-2020, 09:47

Spółka skorzystała na rosnącym zainteresowaniu telemedycyną. Zamknęła jedną z największych rund w tym roku – wartą 40 mln zł

„Objawy, które zgłosiłaś, nie wskazują na chorobę COVID-19. Mimo to lepiej, żebyś pozostała w domu, dopóki nie wyzdrowiejesz. W ten sposób zmniejszasz ryzyko zakażenia siebie oraz innych. […] Jeśli twoje objawy wydają się niepokojące, skontaktuj się z lekarzem” – brzmi automatyczna odpowiedź uzyskana po wstępnym wywiadzie medycznym przeprowadzonym w internetowym teście oceny ryzyka zarażenia koronawirusem. Bazę stanowią wytyczne WHO. Takie narzędzie,  alternatywne wobec samodzielnego analizowania stanu zdrowia na podstawie danych z wyszukiwarek, opracowała Infermedica. Z Risk Assessmentu, który w wersji do oceny objawów pod kątem COVID-19 jest udostępniany non-profit, korzysta ok. 300 organizacji na świecie, np. polskie Ministerstwo Zdrowia (na pacjent.gov.pl) i Ministerstwo Ochrony Zdrowia Ukrainy.

Zobacz więcej

Na fali: Zespół Infermediki, z prezesem Piotrem Orzechowskim na czele, ma powód do świętowania. Firma zaskarbiła sobie przychylność inwestorów. Zajmuje się telemedycyną, więc pandemia, która osłabiła już niejeden biznes, działa na jej korzyść.

Podobne narzędzie, umożliwiające prediagnozę także innych schorzeń, zainstalowały też: Microsoft, który wykorzystuje technologię start-upu w usłudze Microsoft Healthcare Bot, Allianz, kanadyjski Global Excel, niemiecki Sana Kliniken, portugalski Médis, PZU Zdrowie, Centrum Medyczne Medicover i słowacka Dôvera. Dotychczas posłużyło do wykonania ponad 6 mln prewywiadów medycznych na świecie.

Z pieniędzmi…

Start-up ma apetyt na znacznie więcej. Planuje intensywną ekspansję na rynku niemieckim i amerykańskim (w Stanach Zjednoczonych rozkręca już biuro). Na ten cel otrzymał właśnie 40 mln zł (10,25 mln USD) w inwestycyjnej rundzie A. To równowartość ok. 10 proc. wszystkich transakcji venture capital (VC) przeprowadzonych w Polsce pierwszym półroczu 2020. W tym zakresie Infermedicę przebiło tylko Codility - z platformą wspierającą rekruterów w branży technologicznej (patrz ramka).

- Pandemia COVID-19 obudziła na rynku VC obawy, że inwestycje mogą zostać wstrzymane lub ograniczone. Infermedica działa jednak w obszarze ochrony zdrowia, który teraz jest na celowniku funduszy znacznie częściej niż wcześniej – przyznaje Piotr Orzechowski, prezes tejże spółki.

Na sfinansowanie dalszego rozwoju medtechu zdecydował się Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) oraz niemiecki fundusz Heal Capital. Do rundy dołączyli dotychczasowi inwestorzy spółki – fundusze Karma Ventures, Inovo Venture Partners oraz Dreamit Ventures.

- EBOR jest głównie inwestorem finansowym, choć z pewnością będziemy mogli korzystać także z sieci jego kontaktów. W Heal Capital pieniądze lokują natomiast niemieckie kasy chorych i firmy ubezpieczeniowe – wyjaśnia Piotr Orzechowski.

Łączna pula kapitału VC pozyskanego przez spółkę wynosi 60 mln zł (15 mln USD), z czego 14 mln zł pochodzi z ubiegłorocznej rundy seed.

…i planem rozwoju

Pozyskane pieniądze zostaną przeznaczone także na rozwój technologii wstępnej diagnozy medycznej i oceny stanu zdrowia. Oprócz modułu do oceny ryzyka zakażenia COVID-19 (po który, jak podaje spółka, sięgnęło ponad 600 tys. pacjentów) Infermedica oferuje klientom Symptom Checker - aplikację do analizy symptomów chorobowych, Call Center Triage - rozwiązanie telemedyczne dla lekarzy i konsultantów do wstępnej diagnozy i właściwego przekierowywania pacjentów, oraz Infermedica API, umożliwiające integrację silnika i bazy danych spółki z zewnętrznymi aplikacjami, serwisami i systemami telemedycznymi.

Puls Innowacji
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
×
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

- Dotychczas skupialiśmy się na produktach dla pacjentów i będziemy nadal je rozwijać. Otwieramy natomiast kolejną linię produktową, wspierającą pracę lekarzy, w tym specjalistów medycyny rodzinnej. Myślimy np. o narzędziu, które przeprowadzałoby wywiady medyczne online jeszcze przed wizytą pacjenta w gabinecie – ujawnia Piotr Orzechowski.

Firma stawia więc teraz na powiększenie zespołu, szykuje się do rekrutacji m.in. specjalistów z zakresu medycyny i IT. Zdaniem Michała Rokosza, partner zarządzającego w Inovo Venture Partners, już w tym roku znacznie wzmocniła działania sprzedażowe i rośnie szybciej niż Booksy czy Znany Lekarz na analogicznym etapie rozwoju.

VC z pandemią w tle

Rynek venture capital (VC) w pierwszej połowie 2020 r. osiągnął wartość 413 mln zł – wynika z raportu PFR Ventures. W II kwartale, obciążonym już lockdownem i kryzysem w gospodarce, wartość transakcji wyniosła mniej niż w pierwszym - 169 mln zł.

Największa w tym roku inwestycja w spółkę technologiczną – Codility została ogłoszona w styczniu. 82 mln zł w spółkę zainwestowały fundusze Oxx oraz Kennet Partners. Infermedica w tym zestawieniu zajmuje drugie miejsce. Pod względem pozyskanego kapitału gonią ją spółki: Nomagic, która pozyskała 33 mln zł od m.in. funduszy Manta Ray, Khosla Ventures i Hoxton Ventures, oraz Symmetrical.ai, wsparta kwotą 25 mln zł m.in. przez Global Founders Capital, ParTech i Market One Capital. Pozostałe tegoroczne inwestycje nie przekraczają pułapu 20 mln zł. Na razie do ubiegłorocznych rekordów na rynku VC jest bardzo daleko. W 2019 r. Docplanner zebrał 344 mln zł, Brainly - 120 mln zł, a Booksy - 115 mln zł. 

Okiem inwestora

Nowe preferencje funduszy

Wojciech Fedorowicz

partner zarządzający TDJ Pitango Ventures

Wbrew temu, czego obawiano się w marcu, pandemia nie wprowadziła rewolucji w branży VC. Na rynku wciąż były i są pieniędze na dobre projekty. W Polsce na przestrzeni ostatnich miesięcy rundę inwestycyjną zamknęło sporo firm, m.in. nasze portfelowe StethoMe czy Cosmose. To, co się zmieniło, to optyka niektórych inwestorów, którzy uważniej zaczęli przyglądać się sektorom zyskującym na wartości w trakcie pandemii. Na świeczniku pojawiły się spółki z medtechu - szczególnie zajmujące się telemedycyną, projekty oferujące narzędzia do komunikacji, pracy zdalnej czy edukacji online. Z większą ostrożnością podchodzono natomiast do firm bazujących na modelu ekonomii współdzielenia czy tych z kategorii „podróże”, co wiązało się przede wszystkim z dystansowaniem społecznym.

Dla inwestorów, którzy myślą długoterminowo, pandemia jest okresem przejściowym i z perspektywy realizacji strategii inwestycyjnej niewiele zmienia. Choć oczywiście ostatecznego podsumowania będziemy mogli dokonać dopiero wtedy, gdy COVID-19 rzeczywiście zostanie opanowany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane