ING chciałoby wypłacić z Inventum

opublikowano: 14-01-2016, 22:00

Klienci trzech subfunduszy otwartych mają cień szansy na wypłatę pieniędzy. Sprawa jest jednak niezwykle delikatna, a operacja niepewna.

W październiku 2015 r. właściciele 4 tys. rejestrów zamrożonych w funduszach otwartych Inventum otrzymali pismo z prośbą o aktualizację danych osobowych i numerów rachunków bankowych do 20 listopada 2015 r. Mogło to rozbudzić nadzieje na odzyskanie przynajmniej części pieniędzy. Tym bardziej że termin zakończenia likwidacji funduszy mijał 8 stycznia 2016 r. W połowie grudnia dowiedzieli się jednak, że proces likwidacji został wydłużony do 8 stycznia 2017 r.

Z zebranych przez nas informacji wynika jednak, że nie ma w tym sprzeczności. ING Bank Śląski, będący likwidatorem ośmiu subfunduszy Inventum Parasol FIO i Inventum Premium SFIO, chciałby jak najszybciej dokonać wypłat na rzecz części klientów Inventum. Jest to jednak pierwsza likwidacja funduszy w takich okolicznościach i okazało się, że prawo słabo przystaje do rynkowych realiów.

Kolejka po wypłatę

Najbliżsi wypłaty są uczestnicy subfunduszy Inventum Surowce Plus, Rynków Wschodzących i Zrównoważonego. Z naszych informacji wynika, że pieniądze dla nich są już w banku odłożone. Nie było problemów ze spieniężeniem aktywów tych subfunduszy. Wartość jednostki uczestnictwa jest jednak 6-32 proc. niższa, niż wynikało to z informacji o likwidacji funduszy z lipca 2015 r. Głównym problemem jest jednak to, że są one subfunduszami. Tymczasem ustawa o funduszach inwestycyjnych mówi literalnie o likwidacji funduszu.

Polega ona na zbyciu aktywów, ściągnięciu należności, spłacie zobowiązań i wypłacie tego, co zostanie uczestnikom. Podchodząc do sprawy w najbardziej rygorystyczny sposób, w przypadku likwidacji funduszu parasolowego, subfundusz o aktywach niezbywalnych i trudnych do ściągnięcia należnościach może latami blokować wypłacenie klientom pieniędzy z subfunduszu, po którego aktywa ustawiła się kolejka chętnych już pierwszego dnia likwidacji.

Mniej więcej taka sytuacja jest w przypadku funduszy Inventum. Dlatego ING skłania się ku interpretacji, w myśl której fundusz to również subfundusz — w ten sposób uczestnicy przynajmniej trzech subfunduszy otrzymaliby pieniądze. Na razie nic nie jest jednak przesądzone.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Problematyczne należności

W gorszej sytuacji są uczestnicy subfunduszy Zmiennego Zaangażowania, Akcyjnego, Obligacji, Stabilnego Wzrostu i Pieniężnego. Mają one w portfelu sporą pulę należności powstałych w dość specyficzny sposób, bo w wyniku przeniesienia części aktywów funduszy otwartych do Inventum FIZ 20 Aktywów Niepublicznych (FIZ 20). Powstał w sierpniu 2013 r. i przejął problematyczne aktywa funduszy otwartych w celu ich spieniężenia. Mógł to robić np. w wyniku sprzedaży lub uruchomienia zabezpieczeń.

— Trudno oceniać, jakie były kryteria doboru aktywów przeniesionych do FIZ 20. Zakładam, że głównym był brak możliwości szybkiego upłynnienia, nawet jeśli były to akcje lub obligacje notowane na giełdzie. Fundusze otwarte zmieniały dotychczasowe aktywa na wierzytelność płatną w ratach. Fundusz wycenia wierzytelność w kwocie nabycia, dopiero jak nie zostanie ona spłacona, to pojawia się problem z jej wyceną.

Od strony technicznej transakcja nie zmniejszała więc aktywów funduszy otwartych, pozwalała utrzymać wartość jednostki uczestnictwa i tym samym powstrzymywała uczestników od umorzeń — tłumaczy osoba znająca kulisy tej transakcji. Nasz informator sugeruje, że FIZ 20 przekazał funduszom otwartym co najmniej jedną z uzgodnionych rat.

System się jednak zawalił, bo FIZ 20 nie zdołał w uzgodnionych terminach spieniężać problematycznych aktywów. Obecnie utknął w Saturn TFI i jego końca nie widać. To zaś oznacza, że w zasadzie nie wiadomo, jak wycenić wierzytelności, które są w części subfunduszy otwartych. Saturn TFI zleciło wycenę podmiotowi zewnętrznemu, który aktywa FIZ 20 wycenił tak nisko, że ING postanowiło zweryfikować tę wycenę na własną rękę. Po zapoznaniu się z aktywami FIZ 20 nikt nie chciał jednak zapłacić więcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu