Innogy ma w Warszawie e-auta na minuty

Niemiecka firma energetyczna zaoferowała warszawiakom na próbę osiem aut elektrycznych, które można wypożyczać na minuty.

Już dziewięć lat minęło od postawienia przez niemiecką firmę Innogy pierwszej stacji ładowania aut elektrycznych w Warszawie. Od tamtej pory firma dostawiła jeszcze 11 słupków, ale biznesu na tym nie zrobiła. Dziś chce to zmienić — uruchamia w stolicy pilotażowy car sharing, czyli wypożyczalnię aut. Stawia na auta wyłącznie elektryczne. Na razie na ulice wyjedzie osiem aut marek BMW, Hyundai, Renault i Nissan. Sześć z nich będzie dostępna dla każdego użytkownika, a dwa będą wykorzystywane przez partnera biznesowego, którego nazwy Innogy nie chce na razie ujawniać. Formuła zakłada, że użytkownik będzie płacił za wypożyczenie auta, a za ładowanie odpowiedzialne będzie Innogy. Kosztować to będzie, w zależności od modelu samochodu, od 0,60 zł do 1 zł netto za minutę i od 0,80 zł do 1 zł za kilometr. Innogy liczy, że popularność usługi będzie wystarczająca, by biznes się opłacał.

NAJPIERW STACJE, TERAZ AUTA:
Zobacz więcej

NAJPIERW STACJE, TERAZ AUTA:

Innogy zaoferuje w ramach car sharingu osiem aut elektrycznych. Będą ładowane w 12 warszawskich stacjach, w które niemiecka firma zaczęła inwestować już dziewięć lat temu. [FOT. ARC]

— Od 2015 r. obserwujemy skokowe wykorzystanie punktów ładowania. W 2017 r. pobrano z naszych stacji tyle energii, ile we wszystkich poprzednich latach łącznie — podkreśla Janusz Moroz, członek zarządu Innogy Polska ds. handlu. W 2017 r. ze stacji Innogy w Warszawie pobrano ponad 32 MWh energii elektrycznej, która pozwoliła pojazdom elektrycznym na przejechanie 200 000 km. Według ekspertów z urzędu miasta Warszawy, rosnąca popularność aut elektrycznych nie jest zagrożeniem dla sieci energetycznej, o ile będą to auta ładowane w nocy. — Szacuje się, że Warszawa spokojnie obsłuży 400 tys. aut elektrycznych ładowanych nocą, kiedy zapotrzebowanie na prąd jest relatywnie małe — podkreśla Jan Rojewski z urzędu miasta.

Wyzwaniem może się jednak okazać dynamiczny rozwój taksówek elektrycznych i wypożyczalni aut. Eksperci szacują, że na ich potrzeby powinno się postawić w stolicy około 2 tys. punktów szybkiego ładowania, a popyt na prąd wzrósłby wtedy o około 10 proc. w skali całego miasta. Na razie aut elektrycznych jeździ po Polsce niewiele. Z raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w 2017 r. Polacy kupili 1068 samochodów elektrycznych. Łącznie zarejestrowali w zeszłym roku 486 tys. nowych samochodów osobowych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Innogy ma w Warszawie e-auta na minuty