Instrument na trudne czasy

06-09-2012, 00:00

Korzystający z faktoringu pełnego mogą spać spokojnie. Za ryzyko niewypłacalności dłużnika odpowiada w tym przypadku bank

Trudności z odzyskaniem pieniędzy za sprzedany towar lub wykonane usługi dotykają każdą branżę.

— W Unii Europejskiej co roku znikają dwa miliony przedsiębiorstw, a większość z nich wskazuje na opóźnione płatności jako główny powód zaburzonej płynności, a nawet zagrożenie dla własnej egzystencji — tłumaczy Robert Fedorowicz, ekspert ds. faktoringu w Kredyt Banku.

Nie dziwi więc fakt, że firmy coraz częściej sięgają po faktoring.

— Rozwiązanie to pozwala m.in. na zwiększenie kontroli nad płynnością finansową i zoptymalizowanie kosztów — uważa Dawid Naglik, dyrektor biura faktoringu w Banku BPH.

Antidotum na kryzys

W niepewnych czasach najlepiej sprawdza się faktoring bez regresu (pełny), w którym ryzyko niewypłacalności dłużnika przechodzi w całości na faktora.

— Przedsiębiorcy mogą skorzystać zarówno z oferowanej przez niego polisy ubezpieczeniowej, jak i własnego ubezpieczenia — mówi Andrzej Żbikowski, prezes ING Commercial Finance. Faktor przejmuje odpowiedzialność za wszystkie czynnościzwiązane z obsługą wierzytelności.

— Weryfikuje sytuację ekonomiczną odbiorców, ustala indywidualne limity dla każdego z nich — tłumaczy Dawid Naglik. Usługa jest przydatna także dla firm, które mają partnerów biznesowych poza granicami Polski.

— W tym przypadku mamy do czynienia z faktoringiem eksportowym w systemie dwóch faktorów. Za ryzyko niewypłacalności odbiorcy odpowiada faktor zagraniczny, a finansowania udzielamy my — wyjaśnia prezes ING Commercial Finance.

Bank oferuje faktoring bez regresu klientom, którzy działają na rynku co najmniej od roku, ich roczne przychody ze sprzedaży towarów lub usług wynoszą minimum 1 milion zł, a ponadto mają przynajmniej pięciu odbiorców. Nie skorzystają z niego natomiast przedsiębiorstwa o profilu inwestycyjnym, prowadzące sprzedaż detaliczną oraz świadczące usługi finansowe, informatyczne i budowlane.

Jak zaznaczają eksperci, w okresie zawirowań na rynkach gospodarczych nie należy jednak dyskryminować tańszej opcji finansowania, jaką jest faktoring z regresem (niepełny). Choć faktor nabywa w tym przypadku jedynie wierzytelności (nie przejmuje ryzyka niewypłacalności kontrahenta) rozwiązanie ma inne zalety. Jerzy Dąbrowski, dyrektor departamentu faktoringu i finansowania handlu w Banku Millennium uważa, że taki rodzaj faktoringu wpływa pozytywnie m.in. na moralność płatniczą odbiorców handlowych i przyspiesza spływ należności.

Edukacja popłaca

Po pierwszym półroczu rynek faktoringu w Polsce wzrósł o około 20 proc. w stosunku do tego samego okresu w roku ubiegłym.

— Świadomość polskich przedsiębiorców i zainteresowanie profesjonalnym zarządzaniem ich należnościami są coraz większe — mówi Andrzej Żbikowski. Według Dawida Naglika to wynik systematycznego rozpowszechnianiainformacji o usłudze.

— Rośnie liczba publikacji i konferencji na jej temat. Aktywnie działa także Polski Związek Faktorów — wylicza ekspert Banku BPH. Duże zapotrzebowanie na faktoring, a w szczególności na jego pełną formę to jednak przede wszystkim skutek zaostrzonej polityki kredytowej banków oraz niepewności na rynkach gospodarczych.

— Okres spowolnienia wymaga ostrożniejszego podejścia do zarządzania kredytem kupieckim — podsumowuje Maciej Czyż, dyrektor biura faktoringu w Banku BGŻ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Instrument na trudne czasy