Fundusz należący do jednej z największych firm technologicznych świata działa jak wylęgarnia talentów. Od początku istnienia Intel Capital przeprowadził już ponad tysiąc inwestycji. Co roku wydaje na nie miliard dolarów. Działa z misją, bo — jak przekonuje Marcin Hejka, dyrektor funduszu na Europę Środkowo-Wschodnią — nie chodzi wyłącznie o to, żeby na inwestycjach zarobić.
— Jesteśmy największą na świecie firmą, która produkuje komponenty komputerowe. Nasz sukces zależy od sukcesu całego "ekosystemu", czyli branży. Dlatego chcemy, by dynamicznie się rozwijała. Mamy wystarczające zasoby wiedzy i finansów, by rozwój ułatwiać — mówi Marcin Hejka.
Fundusz nie ma ograniczeń, jeśli chodzi o sektor nowych technologii, telekomunikacji i mediów cyfrowych.
— Możemy inwestować we wszystko, co przekłada się na wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową: usługi, technologie, produkty — wyjaśnia dyrektor Intel Capital.
Pieniądze nie są problemem.
Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu.