Inwestorzy docenili hojność Grajewa

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2008-07-01 07:55

Kurs producenta płyt wiórowych spadał i spadał. Aż w końcu akcjonariusze zadecydowali o sowitej dywidendzie. To poprawiło notowania spółki.  

Inwestorzy po dłuższej przerwie przypomnieli sobie o akcjach Grajewa. W poniedziałek rzucili się do ich zakupów, ulegając pokusie otrzymania wysokiej dywidendy. W rezultacie już na początku poniedziałkowych notowań kurs Grajewa zyskiwał kilkanaście procent. Obroty też były większe niż zwykle.


W piątek po sesji okazało się, że akcjonariusze Grajewa, wśród których decydujący głos ma niemiecki inwestor branżowy Pfleiderer, przychylili się do rekomendacji rady nadzorczej i niemal cały zysk z ubiegłego roku przeznaczyli na dywidendę. W sumie spółka chce wydać 141,9 mln zł na premie dla akcjonariuszy, co daje 2,86 zł. To spora premia — procentowy udział dywidendy do ceny akcji (tzw. stopa dywidendy) wynosi około 15 proc. Tymczasem średnia stopa dywidendy liczona przez giełdę dla krajowych spółek wynosi 3,4 proc. Dla spółek z mWIG40 do którego należy Grajewo, wskaźnik ten jest jeszcze niższy — 1,8.


Grajewo od kilku lat płaci sowitą dywidendę. Ale w tym roku premia, jaką dostaną akcjonariusze, może mieć podwójne znaczenie, choć zarząd opowiadał się za pozostawieniem całego zysku w spółce. Jej notowania bardzo źle znoszą dekoniunkturę i wysoka premia może być pewnego rodzaju rekompensatą za spadek kursu. W pierwszym półroczu straciła na wartości ponad 60 proc. W tym samym czasie mWIG40 spadł około 34 proc.

Dlaczego notowania spółki spadały ze zdwojoną siłą i znalazły się na poziomie nienotowanym od 2003 roku? Inwestorom mogły nie podobać się kiepskie wyniki finansowe. Wyraźne ich pogorszenie jest konsekwencją silniejszej presji konkurencji na rynku płyt wiórowych, którą potęgowało jeszcze osłabienie koniunktury w branży meblarskiej. Firmie dał się również we znaki wzrost cen podstawowych surowców do produkcji płyt. Z racji tego, że około 50 proc. sprzedaży realizuje w euro musi się zmagać z umacniającym się złotym.


Spółka postanowiła wprowadzić plan redukcji kosztów. Już w tym roku ma on przynieść 20 mln EUR oszczędności. Oprócz tego na uwagę zasługuje to, że początek drugiego kwartału przyniósł odwrócenie niektórych niekorzystnych tendencji cenowych. Chodzi o wyraźną przecenę metanolu (głównego surowca do produkcji klejów żywicznych) oraz cen drewna odpadowego.

Mimo wielu trudności firmę można chwalić za przeprowadzane inwestycje. W ubiegłym roku oddała do eksploatacji zakład produkujący płytę MDF w Grajewie, co pozwoliło wzbogacić ofertę. Obecnie buduje zakład w Rosji. Fabryka, której koszt oszacowano na 144 mln EUR, ma rozpocząć działalność w przyszłym roku. Spółka ma już zakład w Rosji, który systematycznie poprawia wyniki. W pierwszym kwartale jego obroty wzrosły o 20 proc., a marża EBITDA poprawiła się o ponad 6 pkt proc. do 25,9 proc.