Rząd wydaje oszczędności z funduszu naftowego przed przyszłorocznymi wyborami, a możliwość wybuchu przemocy skłania inwestorów do ucieczki z kraju.
- Oni nie oszczędzają na wydatki infrastrukturalne, ani na gorsze czasy. Nie w ten sposób powinno się zarządzać gospodarką opartą na ropie – komentowała Veronica Kalema, analityk dla regionu Afryki subsaharyjskiej w londyńskim biurze agencji Fitch.
Odpływ kapitału z Nigerii kontrastuje z sytuacją na większości rynków wschodzących, które zmagają się z nadmiernym napływem kapitałów. Rezerwy walutowe, obejmujące środki zgromadzone na funduszu naftowym od początku roku do końca listopada zmniejszyły się o 10 mld USD do 33 mld USD.