Inwestorzy z Wall Street czekają na dane o inflacji i rozwój wojny na Bliskim Wschodzie

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-03-11 12:37

Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy giełdowe przed dzisiejszą sesją pozostają blisko poziomów z wtorkowego zamknięcia. Inwestorzy zachowują ostrożność przed publikacją kluczowych danych o inflacji w USA, a jednocześnie uważnie obserwują rozwój konfliktu z Iranem oraz silne wahania cen ropy naftowej.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Środa na rynku terminowym w Stanach Zjednoczonych przynosi niewielkie zmiany głównych kontraktów na indeksy giełdowe. Inwestorzy ograniczają aktywność przed publikacją lutowego odczytu inflacji konsumenckiej, który może istotnie wpłynąć na oczekiwania dotyczące polityki monetarnej Rezerwy Federalnej.

Na około dwie godziny przed rozpoczęciem sesji kontrakty terminowe na Dow Jones Industrial Average rosły o 0,08 proc. Kontrakty na indeks S&P 500 zwyżkowały o 0,07 proc., a na Nasdaq 100 balansowały przy zerze.

Zmienne nastroje inwestorów są efektem niepewności dotyczącej zarówno sytuacji geopolitycznej, jak i przyszłej ścieżki inflacji w Stanach Zjednoczonych.

Dane o inflacji CPI kluczowe dla rynków

Najważniejszym wydarzeniem dnia będzie publikacja lutowego wskaźnika cen konsumpcyjnych w USA. Rynek szuka w tych danych sygnałów dotyczących kondycji gospodarki i dalszych decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych.

Ekonomiści prognozują, że inflacja CPI wyniesie 2,4 proc. rok do roku. Z kolei inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii, ma wzrosnąć o 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym. Taki wynik sugerowałby umiarkowane łagodzenie presji cenowej przed wybuchem napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.

Oczekiwanie na dane inflacyjne następuje w momencie, gdy ostatnie raporty z rynku pracy zaczęły wskazywać na możliwe oznaki spowolnienia w gospodarce USA.

Mieszane wtorkowe zamknięcie

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi zmianami głównych indeksów. S&P 500 oraz Dow Jones Industrial Average spadły, natomiast Nasdaq Composite zdołał zakończyć dzień minimalnym wzrostem o 0,01 proc.

Aż 9 z 11 sektorów indeksu S&P 500 zakończyło sesję na minusie. Jedynie spółki technologiczne oraz firmy z sektora usług komunikacyjnych zanotowały niewielkie wzrosty.

Ceny ropy naftowej znów rosną

Jednym z kluczowych czynników wpływających na nastroje rynkowe pozostają ceny ropy naftowej. Od początku tygodnia rynek energii charakteryzuje się bardzo dużą zmiennością.

W poniedziałek notowania ropy gwałtownie wzrosły, momentami zbliżając się do poziomu 120 dolarów za baryłkę w reakcji na obawy o bezpieczeństwo dostaw w regionie Zatoki Perskiej. We wtorek ceny spadły po pojawieniu się informacji o możliwym uruchomieniu strategicznych rezerw ropy przez kraje Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

W środę rano trend wzrostowy powrócił. Notowania ropy Brent rosły o około 2 proc. i utrzymywały się w pobliżu poziomu 90 dolarów za baryłkę, podczas gdy ropa WTI również drożała o ponad 2 proc.

Analitycy Goldman Sachs wskazują, że planowane uwolnienie zapasów przez Międzynarodową Agencję Energetyczną mogłoby pokryć około 12 dni z szacowanych zakłóceń w eksporcie ropy wynoszących 15,4 mln baryłek dziennie. Według banku mogłoby to obniżyć ceny surowca nawet o 7 dolarów, jeśli część zapasów pozostanie w magazynach komercyjnych krajów OECD.

Z kolei jeśli jeśli konflikt nie zostanie szybko zakończony, ceny ropy mogą ponownie przekroczyć poziom 100 dolarów za baryłkę.

Możesz zainteresować się również: