J. Kulczyk wprowadził dwóch ludzi do RN PKN

Paweł Janas, Anna Bytniewska, Tadeusz Markiewicz
22-02-2002, 00:00

Wygląda na to, że prawdziwym zwycięzcą wczorajszego NWZA PKN Orlen jest Jan Kulczyk. Znany biznesmen wprowadził do rady nadzorczej dwóch przedstawicieli. Teraz firmy Jana Kulczyka mogą stać się języczkiem u wagi przy prywatyzacji Orlena.

Wczoraj okazało się, że spółki związane z Janem Kulczykiem mogą mieć sporo do powiedzenia na NWZA PKN Orlen. Ale chyba nikt nie spodziewał się aż takiego sukcesu biznesmena, który oficjalnie dysponował 7,2 proc. głosów na NWZA. Do dziewięcioosobowej rady nadzorczej największego polskiego producenta petrochemikaliów Jan Kulczyk wprowadził dwóch przedstawicieli. Z ramienia Warty do rady wszedł Andrzej Kratiuk. Drugim człowiekiem Jana Kulczyka jest Jan Waga, prezes Kulczyk Holding, który został zgłoszony przez... fundusze Templetona. Czy to oznacza ewentualną współpracę amerykańskich inwestorów z polskim biznesmenem — tego nie wiadomo. Jednak sam fakt wprowadzenia dwóch ludzi do RN największej polskiej firmy paliwowej jest znaczący.

— Na ten temat można tylko spekulować. Biorąc pod uwagę powiązania Jana Kulczyka z MOL, może to być kontynuacja tych działań. Świadczy to o rosnących szansach Węgrów. Przypomina scenariusz z TP SA, kiedy Jan Kulczyk pomógł France Telecom — mówi Andrzej Łucjan, analityk BM BPH PBK.

Resort skarbu, który kontrolował na NWZA grubo ponad 50 proc. głosów, pozostawił na stanowisku dwóch członków rady: Andrzeja Hermana, dotychczasowego przewodniczącego RN, oraz Grzegorza Mroczkowskiego, dyrektora w MSP. Skład uzupełnili Ryszard Ławniczak i Krzysztof Szlubowski ze strony Skarbu Państwa, Maciej Gierej z ramienia Nafty Polskiej oraz Edward Grzywa i Krzysztof Kluzek (zgłoszeni przez grupę PZU). Co ciekawe, ten ostatni do niedawna był członkiem zarządu PZU. W dniu odwołania managementu największego polskiego ubezpieczyciela, w „Trybunie” ukazał się wywiad z Krzysztofem Kluzkiem, w którym zdystansował się od działań zarządu, którego sam był członkiem.

Oprócz zmian personalnych wczorajsze walne wyraziło zgodę na zawiązanie spółki z Basellem. Podmiot ten miałby się zająć produkcją wyrobów petrochemicznych. Zwolennicy tego przedsięwzięcia mieli na NWZA przygniatającą przewagę. Za projektem, dotyczącym m.in. produkcji poliolefin, a przygotowanym jeszcze przez poprzedni zarząd Orlenu, oddano 213 mln głosów (98 proc.) przy zaledwie 3 mln głosów przeciwnych. Umowa wejdzie w życie pod dwoma warunkami: podpisania wszelkich dokumentów do 30 czerwca i uzyskania „pełnej aprobaty rady nadzorczej”.

— Umowa ta jest fundamentalna dla rozwoju spółki i uzupełnia produkcję PKN. Musimy związać się z mocnym partnerem — mówił Krzysztof Cetnar, wiceprezes i dyrektor finansowy PKN.

Są też firmy, które obawiają się tego przedsięwzięcia.

— Utworzenie joint venture między Basellem a PKN może pozbawić polski przemysł chemiczny surowców. Chodzi głównie o olefiny. Nie wiemy, czy te produkty Orlenu będą wykorzystywane jedynie na potrzeby Basella, czy też zostanie uwzględniony polski przemysł chemiczny. Jeżeli tak się nie stanie, będziemy zmuszeni do importu droższych surowców. W najbliższym czasie będziemy chcieli doprowadzić do rozmów z przedstawicielami PKN na ten temat — mówi Kazimierz Majchrzak, prezes ZA Kędzierzyn.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas, Anna Bytniewska, Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / J. Kulczyk wprowadził dwóch ludzi do RN PKN