Jak by tu ukraść trochę mandatów

opublikowano: 11-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Pierwsze posiedzenie Sejmu po długiej kanikule planowane jest dopiero 14 września.

W kolejce stoją różne zaległości, ale być może objawią się również pomysły PiS grzebania w kodeksie wyborczym. Realnym problemem do rozwiązania jest zbitka terminów jesienią 2023 r., najpierw wyborów samorządowych, a już po kilku tygodniach – parlamentarnych. Przy czym same głosowania absolutnie ze sobą nie kolidują – inną kwestią jest społeczna wytrzymałość na częste wybory oraz frekwencja – ale wielomiesięczne kampanie iskrzące styki jednak mają, w szczególności finansowe.

Zupełnie innym wątkiem są pomysły władców grzebania w ordynacji do Sejmu. Bardzo proste wybieranie Senatu w 100 okręgach jednomandatowych się nie zmieni, natomiast proporcjonalne wybory do Sejmu na listy w okręgach wielomandatowych to niewyczerpany rezerwuar możliwych manipulacji. Partie oczywiście walczą przede wszystkim o zebranie na kartach do głosowania jak największej liczby krzyżyków od wyborców, ale również myślą – jak najkorzystniej owe krzyżyki przeliczyć na mandaty. Ordynacją można tak zakręcić, by przy niezmienionej liczbie głosów w urnach ukraść dodatkowe mandaty.

W PiS trwają analizy, czy dałoby się wykonać taki złodziejski skok na kodeks. Ideą władców jest radykalne zwiększenie liczby okręgów do Sejmu. 460 posłów obecnie wybieranych jest w 41 okręgach różnej wielkości, liczba mandatów zróżnicowana jest od 7 do 20, przy zachowaniu podobnej liczby mieszkańców przypadających na jednego posła. Zwiększenie liczby okręgów nawet do 100 automatycznie zmniejszyłoby przydział mandatów na okręg do 4-7. Skutek byłby taki, że wszystkie pomniejsze listy kandydatów trafiłyby do kosza nawet wtedy, gdyby w skali kraju przekroczyły próg 5 proc. głosów (dla koalicji – 8 proc.) W 2019 r. dostało się do Sejmu pięć list, te spoza podium zdobyły: PSL – 30 mandatów, Konfederacja – 11. Po zarysowanej wyżej zmianie obeszłyby się smakiem, ugruntowałby się duopol PiS z KO, ze śladowym udziałem Lewicy. Zgodnie z obecnymi sondażami, PiS oczywiście powinno wygrać wybory w 2023 r., ale z urobkiem mandatów na poziomie 215-220, czyli absolutnie bez możliwości utworzenia trzeci raz rządu samodzielnego. Kodeksowa kradzież zwiększyłaby podaną liczbę do 240-260 posłów. Cały czas przypominam, że przy niezmienionej liczbie głosów uzyskanych w urnach.

Same głosowania w Polsce – zdjęcie pochodzi z Baranowa – są transparentne, co obecnie dodatkowo gwarantuje przezroczystość urn. Inne elementy wyborów, w tym m.in. system przeliczania głosów na mandaty, nie są jednak tak czyste.
Adam Chełstowski / Forum

Podobny chwyt PiS zastosowało już w 2018 r., zmieniając zasady wyborów polskiej reprezentacji do Parlamentu Europejskiego. Wtedy jednak niemiłą niespodziankę zrobił macierzystej partii Andrzej Duda, który uznał zmianę sposobu rozliczania głosów za przesadną pazerność i nowelizację kodeksu zawetował. Przynależne Polsce 52 euromandaty i tak zostały rozebrane przez dwa wielkie bloki – PiS zdobyło 27, zaś Koalicja Europejska 22 – ale jednak mała Wiosna samodzielnie 3 miejsca wywalczyła. Wersja zawetowana takie listy z definicji skazywała na odpadnięcie.

Obecnie kradzież dodatkowych mandatów także się najprawdopodobniej PiS nie uda. Niezależnie od niemal pewnego weta prezydenta, władcom zabraknie szabel do uchwalenia ustawy. Takiej zmianie bezwzględnie sprzeciwi się wasalna na stałe wobec PiS grupka Pawła Kukiza, a przypuszczalnie także Zbigniew Ziobro. Radykalne zmniejszenie wielkości okręgów wykluczyłoby hipotetyczną możliwość startu Solidarnej Polski pod własnym szyldem w razie ostrego skłócenia się krnąbrnego ministra z Jarosławem Kaczyńskim. W obecnym stanie prawnym skorzystanie z takiej wyborczej tratwy ratunkowej jest natomiast możliwe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane