Jak nie testować Bugatti

DI, luxist.com
28-10-2010, 09:03

Nie wystarczy napchany dolarami portfel. Do posiadania Bugatti konieczne są jeszcze umiejętności kierowania.

Przekonał się o tym pewien kierowca z Chicago, który przed zakupem sportowego wozu Bugatti Veyron postanowił przetestować wóz. Kierowca okazał się odrobinę nierozgarnięty, bo dwie minuty po dostaniu się za kierownicę bezmyślnie uderzył w jadącą ulicą Toyotę Corollę.

Stłuczka obeszłaby się bez echa, ale:

a.) Bugatti kosztowało 1,25 mln USD

b.) ktoś nagrał całe zdarzenie na wideo

c.) tylny zderzak Bugatti i otarcia na karoserii kosztowały 30 tys. USD, czyli mniej więcej tyle, ile dwie nowe Corolli

d.) to była naprawdę bezmyślna stłuczka kompletnego amatora.


Wyglądało to tak:
A to inne przypadki tego typu:

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, luxist.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Jak nie testować Bugatti