Jaki zachowek z fundacji rodzinnej

opublikowano: 26-11-2019, 22:00

Firmy obawiają się, że prawo spadkowe przeszkodzi sukcesji, i mają pomysły, jak temu zaradzić

W konsultacjach społecznych dotyczących możliwości tworzenia w Polsce fundacji rodzinnych pojawiło się mnóstwo głosów poparcia dla tego pomysłu. Różne są jednak wizje co do rozwiązań prawnych będących podstawą ich działania i co do uprawnień beneficjentów. Projekt odpowiednich przepisów jeszcze nie powstał, ale prowadzący debatę publiczną na ten temat przedstawiciele Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT), autora dotychczasowych regulacji ułatwiających sukcesję firm rodzinnych, przewidują, że nowy rząd będzie kontynuował prace nad regulacjami oczekiwanymi przez biznes.

Do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, do
której wpisywane są jednoosobowe firmy, zgłoszono już ponad 8 tys. zarządców
sukcesyjnych. Na ich barki spadnie w przyszłości prowadzenie firm po śmierci
właścicieli. Zarządcy będą odpowiedzialni za przeprowadzenie ich przez okres
sukcesji – mówi Marek Niedużak, wiceminister przedsiębiorczości i technologii.
Zobacz więcej

TYSIĄCE ZARZĄDCÓW:

Do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, do której wpisywane są jednoosobowe firmy, zgłoszono już ponad 8 tys. zarządców sukcesyjnych. Na ich barki spadnie w przyszłości prowadzenie firm po śmierci właścicieli. Zarządcy będą odpowiedzialni za przeprowadzenie ich przez okres sukcesji – mówi Marek Niedużak, wiceminister przedsiębiorczości i technologii. Fot. Marek Wiśniewski

Odrębna ustawa

Z debaty publicznej rozpoczętej we wrześniu przez MPiT i prowadzonej też w gronie przedsiębiorców skupionych w stowarzyszeniu Inicjatywa Firm Rodzinnych (IFR) przy dużym udziale Kancelarii Ożóg Tomczykowski wynika, że zarówno ustawodawca, jak i bezpośrednio zainteresowanimożliwością powoływania fundacji rodzinnej w większości opowiadają się za przygotowaniem dla niej odrębnej ustawy. W tej sprawie nie ma raczej wątpliwości, co potwierdziły rezultaty konsultacji prowadzonych niezależnie przez stowarzyszenie i resort, zaprezentowane m.in. podczas corocznego zjazdu firm rodzinnych.

Opracowanie przyszłej ustawy nie będzie jednak zadaniem łatwym. Ma ona umożliwić ochronę majątku firmy, który po przeniesieniu do fundacji rodzinnej miałby zostać w dużej mierze wyłączony ze zobowiązań spadkowych. Natomiast właściciel firmy będzie mógł określić beneficjentów, ich uprawnienia, świadczenia i zasady zarządzania przedsiębiorstwem. To wymaga wyważonego — jak podkreślają przedstawiciele strony rządowej, ale też prawnicy — podejścia do związanych z tym zmian prawa zabezpieczających interesy rodzinnego biznesu.

Prawdziwym wyzwaniem będzie rozstrzygnięcie, jak uregulować kwestie dziedziczenia, a przede wszystkim zachowku, do którego — zgodnie z kodeksem cywilnym — mają prawo członkowie rodziny uprawnieni do spadku, ale nieuwzględnieni w testamencie. Jego wypłata (w określonym procencie do udziału w spadku) po śmierci właściciela firmy obciąża biznes — podnoszą przedsiębiorcy.

Piotr Kudelski, pełniący w MPiT — a obecnie w Ministerstwie Rozwoju — funkcję zastępcy dyrektora departamentu doskonalenia regulacji gospodarczych, sądzi, że ta sprawa na pewno będzie analizowana przez autorów projektu ustawy, ale podkreśla, że wymaga ona głębokiego namysłu. Trudno np. przewidzieć, na co przystanie Ministerstwo Sprawiedliwości.

— Trzeba być świadomym, że zachowek jest uregulowany globalnie, odnosi się do wszystkich spadkodawców, spadkobierców i trzeba umieć pogodzić potrzeby wszystkich interesariuszy. Życie pokazuje, jak wiele jest na tym tle emocji rodzinnych, ale też rozumiem stanowisko resortu sprawiedliwości, że ostateczne rozwiązanie w prawie spadkowym musi być kompromisowe dla tych interesów — zwraca uwagę Piotr Kudelski. Zachowek — dodaje Katarzyna Skrzek, radca prawny w jego departamencie — to kwestia wielu aspektów, nie tylko biznesowych, więc przy wprowadzaniu zmian wymagana jest szczególna ostrożność.

1cae78be-dad3-11e9-8a34-2a2ae2dbcce4
Polityka gospodarcza
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE
Polityka gospodarcza
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Postulaty przedsiębiorców

Przedsiębiorcy mają różne koncepcje rozwiązania problemów dotyczących zachowku. Jedna z propozycji zakłada, aby oddać sądom do ustalenia jego wysokość czy nawet decyzję co do zasadności jego przyznania — po to, aby to uprawnienie spadkobierców nie blokowało utrzymania przedsiębiorstwa. Największe zagrożenie jest wiązane z zasadami obliczania wysokości świadczenia. Dawid Reimer, radca prawny i członek zarządu stowarzyszenia IFR, przytoczył w trakcie wspomnianego zjazdu dwa wnioski, które wypłynęły z ankiety przeprowadzonej podczas konsultacji na temat fundacji rodzinnej.

— Pojawiły się dwa warianty rozwiązań. Według pierwszego majątek przekazywany do fundacji byłby brany pod uwagę do wyliczenia wartości zachowku, a jednocześnie wszystkie wypłaty dokonywane z tej fundacji dla beneficjentów miałyby być zaliczane na jego poczet. To rozwiązanie poparło ok. 30 proc. respondentów — poinformował Dawid Reimer.

Więcej zwolenników ma jednak inna koncepcja. 75 proc. badanych uważa, że majątek przekazywany do fundacji powinien być wyłączony z prawa spadkowego i z podstawy wyliczenia zachowku.

— Prawo spadkowe ewidentnie jest dla przedsiębiorców problemem w skutecznym przeprowadzeniu sukcesji. Zwłaszcza zachowek i sposób jego obliczania — podkreślił przedstawiciel stowarzyszenia.

Ten temat wywołuje wiele wątpliwości, a wręcz kontrowersji.

— Całe piękno fundacji rodzinnej, a zarazem niebezpieczeństwa z nią związane, polegają na tym, że w statucie fundator generalnie może zapisać, co chce. Można sobie wyobrazić, że niezależnie od postanowień ustawowych w jednym z pierwszych zdań statutu pojawi się zastrzeżenie, że gdy beneficjent wystąpi z roszczeniem o zachowek, przestanie być beneficjentem. I tak to z reguły robi się za granicą — wyjaśnia Paweł Tomczykowski, partner zarządzający i prezes Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

Jego zdaniem można by przyjąć, że aktywa, które wpłyną do fundacji, generalnie nie podlegają roszczeniom zachowkowym. Ale zastrzega, że to może wywołać burzę. — Są różne sytuacje w rodzinach. Z drugiej strony nie można pozbawić fundatora jego praw — uważa Paweł Tomczykowski.

Prawo do zachowku

Zachowek przysługuje osobie uprawnionej do spadku, której spadkodawca niczego ze swojego majątku nie zapisał. Może być nią członek najbliższej rodziny zmarłego — małżonek, rodzice spadkodawcy, zstępny (np. dziecko, wnuk), mający ustawowe prawo do dziedziczenia, ale niemogący z niego korzystać ze względu na testament, w którym nie został uwzględniony. Osoba uprawniona do zachowku występuje o jego wypłatę przede wszystkim do spadkobiercy, który przyjął spadek. Wielkość tego świadczenia to ułamkowa część udziału spadkowego, który przysługiwałby członkowi rodziny, gdyby został powołany do dziedziczenia. Ten ułamek stanowi połowę wartości wspomnianego udziału, jednak z wyjątkami, bo np. małoletniemu dziecku należą się 2/3 jego udziału przypadającego przy dziedziczeniu ustawowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu