Jakość naszej żywności jest coraz gorsza

Wiktor Szczepaniak
05-12-2009, 12:47

Jakość produktów mlecznych, mięsnych i  miodów się w tym roku pogorszyła. To wnioski z raportu UOKiK.

Żywność która trafia na polskie stoły, wcale nie jest tak dobra jak nam się zdaje. Dowodzi tego opublikowany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) raport z przeprowadzonej w tym roku przez Inspekcję Handlową kontroli blisko 9 tys. partii produktów żywnościowych dostępnych w polskim handlu.

Niewygodna prawda

— Niestety, nie jest najlepiej. Z przeprowadzonej na nasze zlecenie kontroli wynika, że jakość produktów mlecznych, mięsnych oraz miodów się w tym roku pogorszyła. Wychodzi na to, że dobre produkty są zastępowane towarami o gorszej jakości. Wzrost liczby wykrytych nieprawidłowości może jednak być też w części wynikiem stosowania przez inspektorów coraz lepszych metod badań — mówi Małgorzata Kozak, wiceprezes UOKiK.

Przykładów rażącego obniżania jakości produktów i oszukiwania konsumentów wymienia wiele. W niektórych przetworach mięsnych nazywanych cielęcymi inspektorzy nie stwierdzili w ogóle cielęciny. W przypadku tłuszczy mlecznych wiele firm stosuje wciąż dodatek tłuszczy roślinnych udając w mniej lub bardziej wyszukany sposób masło.

— Na rynku nie brakuje też miodów, które są nimi tylko z nazwy. Nieodpowiedni sposób rozlewu i nadmierne ich podgrzewanie sprawia, że stają się one tylko słodzikiem, bez enzymów i innych wartości odżywczych — dodaje Małgorzata Kozak.

Bo zupa za słona

W porównaniu z poprzednim badaniem niemal dwukrotnie wzrósł odsetek nieprawidłowości stwierdzonych w przypadku mięsa i jego przetworów (z 9 do 18 proc.). Najczęstsze z nich to: niewłaściwa konsystencja, zaniżona zawartość mięsa, białka i wyższa zawartość skrobi.

— Konsumenci żądają niskich cen, więc producenci wytwarzają wędliny czy pieczywo metodą wysokowydajną. Dzięki niej z jednego kilograma wsadu można uzyskać dwa kilogramy produktu — mówi Marek Nowak, Śląski Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej.

Wzrost liczby nieprawidłowości dotyczy także mleka i jego przetworów (z 16 do 19 proc.). Zastrzeżenia inspektorów budziły najczęściej: dodawania tłuszczów roślinnych do masła, niewłaściwej konsystencji, zapachu i smaku oraz niezgodności rzeczywistego składu z deklaracją producenta.

W przypadku miodów nieprawidłowości dotyczyły aż 22,5 proc. skontrolowanych partii (wobec 19 proc. rok wcześniej).

Spadł za to odsetek nieprawidłowości i wad wykrytych w przypadku ryb i ich przetworów z 40 do 32 proc. (najczęściej dotyczą one niższej od deklarowanej masy ryby oraz niewłaściwego wyglądu).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Jakość naszej żywności jest coraz gorsza