
Według rządowych danych, bazowe ceny konsumpcyjne, który to wskaźnik nie obejmuje podatne na wahania koszty świeżej żywności, spadły o 0,9 proc. w porównaniu z listopadem 2019 r. Odczyt pokrył się z oczekiwaniami ekonomistów. W października bazowa CPI zmniejszyła się o 0,7 proc. w ujęciu rocznym.
Był to czwarty z rzędu ujemny wynik wskaźnika i jego najmocniejsza zniżka od września 2010 r.
Z kolei ogólna inflacja CPI również odnotowała w minionym miesiącu zniżkę rzędu 0,9 proc. wobec 0,4-proc. spadku w październiku.
Eksperci podkreślają, że chociaż przyczyn tak mocnego spadku należy upatrywać w dużej mierze w rządowej kampanii ulg związanych z podróżami i ruchem turystycznym w kraju oraz niższych cenach energii, to uwydatniło to problem, jak słaby popyt wewnętrzny powstrzymuje ceny i utrudnia ożywienie po załamaniu wywołanym pandemią.
Co gorsze, ekonomiści oczekują kontynuacji spadku cen konsumpcyjnych do 2021 r.