LONDYN (Reuters) - Na początku notowań w Europie kurs jena znajdował się w okolicach czteromiesięcznego minimum wobec dolara i najniższego od dziewięciu tygodni poziomu do euro. Rząd Japonii oficjalnie potwierdził w piątek, że druga gospodarka świata przeżywa recesję.
Produkt Krajowy Brutto (PKB) Japonii w trzecim kwartale spadł o 0,5 procent. Po raz drugi w ciągu zaledwie trzech lat gospodarka weszła w fazę recesji.
Dodatkowo minister finansów, Masajuro Shiokawa powiedział, że Bank Japonii może zdecydować się na kupno zagranicznych obligacji skarbowych, szczególnie tych, które wyemitują USA, aby pokryć koszty wojny w Afganistanie. Ruch ten doprowadziłby do osłabienia jena. O godzinie 9.00 czasu warszwaskiego za dolara płacono 124,90 jena, a euro kosztowało 111,60 jena.
Kurs euro znajdował się w okolicach 89,35 centa, a inwestorzy czekają na ważne dane z amerykańskiego rynku pracy.
Dolar spadł w czwartek wobec euro z powodu gorszych danych z USA.
Dodatkowym czynnikiem, który umocnił europejską walutę była wypowiedź szefa Komisji Europejskiej Romano Prodiego, który stwierdził, że euro jest obecnie niedoszacowane i posiada znaczny potencjał wzrostowy.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))