Jest popyt na high-tech

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2005-06-24 00:00

Dzięki sektorowi spółek technologicznych europejskie indeksy poszły w czwartek w górę. Dobrych nastrojów nie była w stanie popsuć nawet ropa, która umocniła się powyżej 58 USD za baryłkę. Parkietami zachwiało dopiero obniżenie przez instytut Ifo prognozy wzrostu gospodarczego Niemiec i zaskakująco duży spadek bezrobocia w USA.

Poprawa atmosfery była związana z lepszymi wynikami liderów poszczególnych branż i prognozami wzrostu popytu konsumenckiego. Wyższym notowaniom sprzyjała także sytuacja na rynku walutowym, gdzie w dalszym ciągu mamy do czynienia z silnym dolarem i słabym euro. Wzmacnia to opłacalność eksportu firm ze Starego Kontynentu.

Zainteresowaniem cieszyły się papiery fińskiej Nokii, największego europejskiego producenta komórek, oraz Ericssona, potentata w budowie sieci telefonicznych. Analitycy UBS sądzą, że fińskiej firmie uda się przebić prognozę finansową. W efekcie kurs jej akcji rósł ponad 1 proc. Z kolei rosnącym o 3 proc. akcjom szwedzkiego koncernu pomogło podniesienie ceny docelowej przez J.P Morgan.

Cieszyć się mogli udziałowcy ASML, numeru 1 wśród europejskich producentów chipów. Dzięki 2-proc. wzrostowi, kurs osiągnął wartość najwyższą od ponad roku. Doniesienia mediów o możliwej sprzedaży oddziału produkującego pamięci komputerowe podbiły o blisko 3 proc. wycenę niemieckiego Infineona. Reakcja rynku jest o tyle zastanawiająca, że w minionym roku oddział ten zapewnił spółce około 40 proc. przychodów.

Otwarcie sesji w Stanach Zjednoczonych było mieszane. Podobnie jak dzień wcześniej, spadała Wall Street, zaś rynek technologiczny nieznacznie rósł. Jednak szybko i ten drugi parkiet znalazł się pod kreską.