Jest zdecydowanie za wcześnie na happy end

Katarzyna Płaczek
27-08-2007, 00:00

Miniony tydzień przyniósł chwilę wytchnienia i pozwolił na entuzjastyczne odreagowanie spadków. Jednak, choć ożywienie popytu poprawiło humor większości inwestorów, lepiej trzymać emocje w ryzach i nie poddawać się ekscytacji, która bywa zgubna.

Powinniśmy cały czas pamiętać o kłopotach instytucji finansowych inwestujących na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych — w ich przypadku o happy endzie mówić jeszcze nie można. Chwilowe załagodzenie problemów dzięki cięciu stóp procentowych przez amerykański bank centralny i udzielonym wcześniej rozmaitym pożyczkom pozwoliło odsunąć widmo niewypłacalności tych funduszy. Przyszłość pokaże, czy to wsparcie będzie skuteczne.

Dlatego ostrożność nie zawadzi, choć takie podejście mocno utrudnia korzystanie na odbiciach, z jakim mieliśmy do czynienia w minionym tygodniu. Wahania te sprzyjają głównie daytraderom. Na inwestycje o dłuższym horyzoncie czasowym zdecydowanie za wcześnie.

Gracze zostawiający akcje w portfelu na noc wystawiają się na wysokie ryzyko. Nawet bardzo mocna pojedyncza sesja nie zmienia obrazu rynku. Na razie odbicia idealnie wpisują się w scenariusz powrotu do przełamanej linii trendu, która wyznacza opór na poziomie 3590-3600 pkt.

WIG20 testował linię 15-sesyjnej średniej kroczącej, przebiegającej na wysokości 3517 pkt. Testu jednak nie można uznać za udany, bo odbywał się przy czarnej świecy. Piątkowa sesja z uwagi na niskie obroty również nie jest wiary- godna.

Odbicie było potrzebne wskaźnikom, które mogły opuścić strefę wyprzedania. Ultimate Oscillator ma wyraźne problemy z pokonaniem linii równowagi, dając tym samym sygnał do sprzedaży akcji. Bardzo wiele zależy od postawy byków, które musiałyby pokazać, że stać je na coś więcej niż jedną sesję silnego wzrostu. Byłby to dla nich wielki wysiłek, więc demonstracja siły jest mało prawdopodobna.

Na szczęście obecne zawirowania polityczne chwilowo rynku w ogóle nie interesują. Niemniej polityka sprzyja nakręcaniu budżetowych kosztów i bezsensownym wydatkom. Włącznie z wcześniejszymi wyborami, które nic nie wniosą, poza plebiscytowym, amerykańskim podziałem sceny politycznej na Prawo i Sprawiedliwość oraz Platformę Obywatelską.

Co dalej

Podczas huśtawki nastrojów najlepiej zostać poza rynkiem, uśmiechając się do gotówki. Gdyby nastąpił odwrót od wspomnianych wsparć, WIG20 powinien powrócić w okolice poprzedniego dołka 3250-3300 pkt. I tam będą się ważyć dalsze losy rynku. Zasięg spadku po ewentualnym wyłamaniu z kanału wzrostowego wyznaczyć można na 2950 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Jest zdecydowanie za wcześnie na happy end