Justyna prosi o radę... W co ma zainwestować pieniądze?

ŁO, "Fakt"
17-03-2010, 10:56

Narciarka i milionerka Justyna Kowalczyk nie wie, co zrobić z pieniędzmi zarobionymi na trasach narciarskich. - Poproszę kogoś o radę – mówi na łamach tabloidu „Fakt”.

- Teraz to nawet nie mam pojęcia, ile mam na koncie – mówi z uśmiechem zawodniczka. "Fakt" policzył: 298 500 CHF za starty w Pucharze Świata, 500 000 złotych za medale z Vancouver, do tego trzeba jeszcze doliczyć premie od sponsorów i PZN. Razem to kwota około 1,5 mln złotych.

- To mnóstwo pieniędzy. Szczerze powiedziawszy nie mam zielonego pojęcia, co z tym zrobić. Na pewno znajdzie się jakieś dobre rozwiązanie. Poproszę kogoś o radę. Być może zainwestuję w coś. Zastanowię się nad tym dopiero, gdy skończy się zamieszanie związane ze startami w Pucharze Świata. W czasie zawodów, w trakcie sezonu, takie sprawy są zupełnie poza mną - przekonuje Kowalczyk.

Co powinna Waszym zdaniem zrobić z pieniędzmi Justyna Kowalczyk?

My radzimy zainwestować w akcje jakiegoś dobrego przedsiębiorstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO, "Fakt"

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Justyna prosi o radę... W co ma zainwestować pieniądze?