Główny kontrakt na kakao tracił w trakcie sesji nawet 5,4 proc., chwilowo schodząc poniżej poziomu 4 tys. USD za tonę, choć później część strat została odrobiona. Od początku roku ceny spadły już o ponad 30 proc., co rynek wiąże z oznakami ograniczania konsumpcji i widmem nadpodaży.
Problemy w łańcuchu dostaw kakao w Afryce Zachodniej
Gwałtowna przecena komplikuje sytuację w łańcuchu dostaw w Wybrzeżu Kości Słoniowej i Ghanie — dwóch kluczowych producentach kakao. Eksporterzy oraz instytucje regulacyjne mają trudności z realizacją wcześniejszych kontraktów sprzedaży zawieranych przy znacznie wyższych cenach. W efekcie skup od rolników wyhamował, a część zapasów zalega w magazynach. Inwestorzy zakładają, że nadzorcy rynku mogą zostać zmuszeni do wyprzedaży zgromadzonych zapasów, podczas gdy kupujący pozostają ostrożni ze względu na słaby popyt.
Niepewność co do zapasów i słabe prognozy konsumpcji
Jak wskazała w komentarzu hamburska firma handlowa Hanseatic Cocoa & Commodity Office, wśród uczestników rynku trwa dyskusja, jak duża część podaży z krajów pochodzenia — zarówno planowana, jak i dodatkowa — wciąż czeka na sprzedaż w bieżącym sezonie. Zdaniem analityków, negatywne prognozy dotyczące konsumpcji nadal dominują w nastrojach inwestorów.
W trakcie poniedziałkowej sesji w Nowym Jorku kontrakty na kakao traciły około 1,6 proc., do 4 098 USD za tonę, a notowania w Londynie spadały o 1,2 proc. Pod presją znalazła się także kawa robusta, która w Londynie zniżkowała o około 1,1 proc.
