Kolastyna szuka prezesa

Magdalena Brzózka
opublikowano: 2009-03-17 00:00

Za miesiąc za sterami grupy, która ma za sobą nieudany rok, stanie nowy prezes. Ma zrobić wszystko, by spółka była rentowna.

Za miesiąc za sterami grupy, która ma za sobą nieudany rok, stanie nowy prezes. Ma zrobić wszystko, by spółka była rentowna.

Ludzie uczą się na błędach. Firmy też chcą. Na przykład kosmetyczna Grupa Kolastyna (GK) po fatalnym ubiegłym roku, kiedy miała aż 9,7 mln zł straty przy 83,7 mln zł przychodów ze sprzedaży, chce się poprawić. Pierwszym krokiem do zmian było niedawne odwołanie Jacka Szkurłata ze stanowiska prezesa. Piastował je tylko kilka miesięcy — od września.

— Zadaniem poprzedniego prezesa było poprawienie sprzedaży i rentowności, a słabe wyniki w okresie, w którym pełnił tę funkcję, mówią same za siebie. Firma musi być rentowna — podkreśla Andrzej Grzegorzewski, szef rady nadzorczej i główny akcjonariusz GK.

Nowy prezes ma zostać wybrany w ciągu miesiąca, najpóźniej dwóch.

— Mamy dwóch kandydatów na to stanowisko — mówi Andrzej Grzegorzewski.

Analitycy i konkurenci Kolastyny wielokrotnie krytykowali zarząd GK za przyjętą strategię, która oparta jest na konsolidacji branży i restrukturyzacji przejętych marek. Specjaliści radzą firmie sprzedać część nierentownych marek.

— Zdaję sobie sprawę, że konsolidacja to trudny proces. W polskiej branży kosmetycznej poza nami nikt tego nie robi. Jestem pewien, że nasze marki mają duży potencjał, tylko trzeba go z nich wydobyć. To będzie zadanie dla nowego prezesa — mówi Andrzej Grzegorzewski.

Przez ostatnie lata GK zajmowała się przejęciami kosmetycznych firm i marek, jednak nie korzystała z efektów synergii tych przejęć. W tym roku akwizycji już nie będzie — spółka skupi się na uporządkowaniu marek, które już ma w portfelu. Poza Kolastyną do GK należą takie marki, jak m.in. Miraculum, Tanita i Paloma. Spółka rozwija też marki Uroda, Makler, Być może, Wars i Lider, do których prawa odkupiła od PZ Cussons Polska. Szef nadzoru przyznaje, że poza dobrymi ma również kilka nierentownych marek. Nie ujawnia, które nie przynoszą zysków i co zamierza z nimi zrobić, jednak warto przypomnieć, że poprzedni prezes wspominał, że mogą one zostać sprzedane lub zlikwidowane.