
Dow Jones wzrósł o 0,13 proc. do 34,933.23 pkt, a S&P 500 o 0,12 proc. do 4,374.30 pkt (nowy rekord). Nasdaq Composite spadł o 0,22 proc. do 14,644.95 pkt.
Inwestorzy mieli mieszane odczucia wobec nowych informacji na temat zarobków banków, linii lotniczych i innych firm, a także raportu o inflacji. Jerome Powell konsekwentnie zapewniał, że wzrost cen ma charakter przejściowy, a Fed nie planuje w najbliższym czasie zmian w swojej polityce fiskalnej. Główne indeksy przez cały dzień wahały się pomiędzy zyskami i stratami.
Swoje wyniki za drugi kwartał przedstawili trzej czołowi amerykańscy pożyczkodawcy - Bank of America (-2,51 proc.), Citigroup (-0,29 proc.) i Wells Fargo (+4,05 proc.) Każdy z banków przekroczył oczekiwania rynku dotyczące zysków, które były wyższe w dużej mierze za sprawą uwolnienia rezerw, jednak obawy mogły wzbudzić spadki przychodów niektórych jednostek, przede wszystkim tych zajmujących się bankowością detaliczną.
Zwyżkowało sześć z 11 głównych sektorów S&P 500. Na czele wzrostów znalazły się usługi konsumenckie (+0,91 proc.) i nieruchomości (+0,89 proc.), a najmocniej zniżkowała energia (-2,94 proc.).
Sesję do udanych mogą zaliczyć niektóre technologiczne blue chipy, w tym Amazon (+0,12 proc.), Apple (+2,41 proc.), Cisco (+1,44 proc.), Google (+0,83 proc.), Microsoft (+0,54 proc.), Netflix (+1,34 proc.) i Twitter (+0,96 proc.) Na przeciwnym biegunie znalazły się Facebook (-1,27 proc.), Intel (-0,62 proc.), Nvidia (-2,02 proc.) i Tesla (-2,27 proc.)
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła o siedem punktów bazowych do 1,35 proc. Złoto zdrożało o 0,8 proc. do 1825 USD za uncję, a ropa WTI staniała aż o 2,8 proc. do 73,13 USD za baryłkę.
S&P 500 odnotował 36 nowych 52-tygodniowych maksimów i jedno nowe minimum, a Nasdaq Composite 46 nowych maksimów i 106 nowych minimów.