Kolumbijskie testowanie polskiej żywności

Sukcesem w Kolumbii na razie nikt się nie chwali. Lista spożywców lecących tam na skrzydłach Biedronki wciąż jest otwarta

O tym, że właściciel Biedronki, Jeronimo Martins (JM), wyrusza na podbój Kolumbii z polską żywnością, pisaliśmy na początku ubiegłego roku. Działało tam wówczas 36 jego sklepów pod szyldem Ara Kolumbijska, a po pierwszych dziewięciu miesiącach działalności sprzedaż sieci wynosiła 20 mln EUR. W branży słychać, że wcześniejszy zapał w ostatnich miesiącach mocno ostygł. JM podaje na swojej stronie internetowej, że Ara to już 86 sklepów, które w ubiegłym roku sprzedały towar za 66 mln EUR.

Grupa Otmuchów zarządzana przez Mariusza Popka dociera do 
kolumbijskiej Ary z żelkami, a Mlekovita, której szefuje Dariusz 
Sapiński, prowadzi negocjacje. Zależy nam na każdym nowym odbiorcy — 
przekonują obaj prezesi.
Wyświetl galerię [1/2]

ZAWSZE WARTO:

Grupa Otmuchów zarządzana przez Mariusza Popka dociera do kolumbijskiej Ary z żelkami, a Mlekovita, której szefuje Dariusz Sapiński, prowadzi negocjacje. Zależy nam na każdym nowym odbiorcy — przekonują obaj prezesi. Grzegorz Kawecki

Ile w tym było polskich produktów? Biuro prasowe JM Polska odmówiło odpowiedzi, zastrzegając: „zgodnie z polityką firmy nie wypowiadamy się w imieniu naszych dostawców odnośnie szczegółów dotyczących wartości eksportowanej żywności”. Podało natomiast, że „w 2014 r. wśród polskich produktów oferowanych w sieci Ara znalazły się kawy rozpuszczalne firmy Instanta, słodycze i kawy cappuccino dostarczane przez Maspex oraz słodycze wyprodukowane przez Otmuchów” i mają do nich dołączać kolejne produkty.

Plany i testy

— Eksportujemy żelki, ale niewielkie ilości, takie same od początku sprzedaży na tamten rynek. Być może to etap testowania produktów — mówi Mariusz Popek, prezes Grupy Otmuchów, zaznaczając, że taki wolumen też interesuje firmę, tak jak każdy nowy kierunek eksportu.

W polsko-kolumbijskiej ekipie znalazła się też Mlekovita. Nie ruszyła jednak jeszcze ze sprzedażą.

— Rozmowy cały czas trwają, były wizyty i negocjacje, ale towaru nie wysyłaliśmy. W Ameryce Południowej i Środkowej jesteśmy już obecni z serwatką w proszku, na Kubie udaje nam się sprzedawać nieco szerszy asortyment, bo również masło i sery, które chcemy zaproponować też Kolumbii — twierdzi Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity.

„W kolejnych miesiącach planowane jest poszerzenie oferty polskich artykułów m.in. o kosmetyki, produkty higieniczne, napoje, alkohole, słodycze oraz karmy dla zwierząt. Jednocześnie Grupa Jeronimo Martins prowadzi rozmowy także z innymi dostawcami artykułów spożywczych i przemysłowych, takich jak m.in. nabiał, herbata, produkty mrożone i w proszku, kosmetyki i chemia gospodarcza, z którymi planuje nawiązać współpracę eksportową w kolejnym etapie” — pisze biuro prasowe JM Polska.

— Nadwyżka mleka w Polsce w stosunku do popytu wynosi 30-40 proc., więc każdy rynek musi być przez branżę rozpatrywany jako potencjalne miejsce sprzedaży. Dostarczaliśmy produkty do portugalskiego ramienia JM, więc chętnie zostalibyśmy dostawcą kolumbijskiego. Odległość wyklucza jednak transport niektórych produktów — mówi Jan Dąbrowski, prezes OSM Łowicz.

Eksport dzięki sieciom

Polski eksport żywności do Kolumbii jest dziś śladowy. W 2014 r. wysłaliśmy przetworyzbożowe za niespełna 11 mln zł, proszki mleczne warte ponad 2 mln zł, herbatę za 800 tys. zł. To kropla w morzu wobec całego eksportu żywności, przekraczającego — według danych GUS — 21 mld EUR. W oficjalnych statystykach handlowych nie widać jednak eksportu realizowanego przez zagraniczne sieci handlowe, działające w Polsce. Wynosi on 8-10 mld zł, z czego dwie trzecie to właśnie żywność — szacuje Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD).

— W ciągu najbliższych kilku lat ma szansę urosnąć o 5 mld zł. Główne kierunki wewnątrzsieciowego eksportu to Wielka Brytania i Niemcy, ale polskie produkty docierają tą drogą także do Chin — twierdzi Maria Andrzej Faliński.

Na ten rok JM zapowiada wejście z siecią Ara do kolejnego regionu Kolumbii. Ma to nastąpić w drugiej połowie 2015 r. W prezentacji dla inwestorów firma stwierdza, że 2015 będzie rokiem, w którym potwierdzi się słuszność przyjętego modelu ekspansji w Kolumbii. Nie wiadomo, ile wyda na otwarcia sklepów. W ubiegłym roku na tzw. nowe biznesy wydała 43 mln EUR z budżetu inwestycyjnego równego 470 mln EUR. W tym roku na inwestycje chce przeznaczyć w sumie 500-550 mln EUR. W raporcie za I kwartał 2015 r. spółka szacowała, że Ara razem z Hebe (siecią drogerii rozwijaną w Polsce) przyniosą w tym roku 60-70 mln EUR strat na poziomie operacyjnym. Do Biedronki JM dokładało przez 11 lat. Dziś to największa sieć detaliczna z 2,6 tys. sklepów. Jej ubiegłoroczne przychody przekroczyły 8,4 mld EUR.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu