Komentarz Adama Sofuła: Straszni mieszczanie z Platformy Obywatelskiej

Adam Sofuł
opublikowano: 03-03-2008, 08:22

A patrząc — widzą wszystko oddzielnie — że  dom... że Stasiek... że koń... że drzewo... — pisał o „strasznych mieszczanach” dziesięciolecia temu Julian Tuwim. Platforma Obywatelska, która chce być partią mieszczańską, śmiało nawiązuje do tego wzoru. Ot, chociażby ostatnio — pracuje nad zmianami w publicznych mediach, a wszystko widzi oddzielnie: że Krajowa Rada…, że UKE…, że abonament…


W odpolitycznienie mediów, z przyzwyczajenia tylko nazywanych publicznymi, dzięki pomysłom PO nie wierzy już chyba nikt poza członkami tej partii. Jeszcze niedawno PO chciała zerwać z hipokryzją, przyznając wpływ na kadry w mediach ministrowi skarbu. W ogniu krytyki wycofała się z tego, czyli — jak można rozumieć — do hipokryzji powraca.

Politycy już dawno przestali ukrywać , że chodzi im o władzę nad mediami. I jeśli nie zmienią tego poglądu, to mediów publicznych nie uratuje żadna nowelizacja. Jeżeli Platforma nie zdecydowała się na zmianę konstytucji i próbę stworzenia nowego ładu medialnego bez KRRiT, to jest skazana na rozwiązania szczątkowe. Przez ostatnie lata PO rozdzierała szaty (nie bez podstaw) nad upolitycznieniem mediów. Teraz więc musi coś zrobić. Cokolwiek. A potem nazwać to odpolitycznieniem

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane