Pracodawcy i związki zawodowe nie porozumieli się podczas poniedziałkowego posiedzenia Komisji Trójstronnej co do kwestii transferów socjalnych i wzrostu wynagrodzeń w projekcie budżetu na 2006 r. - wynika z wypowiedzi stron Komisji.
"Przedstawiciele związków zawodowych są za tym, żeby szybciej wzrastało minimalne wynagrodzenie; pracodawcy są za inwestycjami w rozwój i infrastrukturę" - powiedział po posiedzeniu minister gospodarki Jacek Piechota. "Jeżeli porozumienia nie będzie, decyzję będzie musiał podjąć rząd" - dodał.
Według wiceministra gospodarki Jacka Męciny, pracodawcy proponowali, aby minimalne wynagrodzenia w sferze budżetowej wzrosły w przyszłym roku o ok. 2 proc. Związki zawodowe są za wzrostem o ponad 5 proc.
Rząd proponuje wzrost minimalnych wynagrodzeń w sferze budżetowej o 1,5 proc. plus wskaźnik korygujący - wynikający z różnicy inflacji między 2004 a 2003 r.
Ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" Jeremi Mordasewicz krytykował, że w przyszłorocznym budżecie przewidziano za mało środków na takie zadania jak rozwój infrastruktury i poprawa sądownictwa. Według niego, przedwyborczy klimat nie sprzyja zaostrzeniu dyscypliny finansów publicznych, a rząd obiecuje duże transfery socjalne.
W poniedziałek Komisja zajęła się wstępnie założeniami budżetowymi na 2006 r. 15 lipca odbędzie się dyskusja o wskaźnikach wzrostu minimalnego wynagrodzenia w sferze budżetowej.
Jak poinformował dziennikarzy wiceminister finansów Grzegorz Stanisławski, przedmiotem obrad był też wzrost PKB i inflacji. Wiceminister przypomniał, że według prognoz ministerstwa, PKB wzrośnie w 2005 r. o 3,7 proc. Pod koniec tygodnia będą znane prognozy wzrostu PKB za II i III kw. W środę resort powinien podać też prognozę inflacji.