Kończy się rumakowanie

opublikowano: 27-08-2021, 13:00

Trwają prace nad podwyższeniem kar finansowych za łamanie przepisów ruchu drogowego. Na razie jednak zbyt szybka jazda to w Polsce tani „sport”.

Niektóre europejskie państwa ostro traktują kierowców łamiących przepisy. Jak ostro? Na przykład mandatem w wysokości 116 tys. EUR za przekroczenie prędkości o 25 km/h. To nie są informacje wyssane z palca, lecz prawdziwa historia z Finlandii. Co więcej, nie jest to najwyższa kara, jaką zanotowano, bo rekordowa opiewała na… 2,4 mln EUR i dotyczyła sytuacji, w której kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 70 km/h.

Kary za ekscesy

Eldorado
Eldorado
Polska ma jedne z najniższych kar za nieprzestrzeganie ograniczeń prędkości – maksymalnie 500 zł – i jednocześnie najwyższy w Europie limit prędkości na autostradzie – 140 km/h.
AdobeStock

Polska znajduje się w czołowej europejskiej piątce pod względem najniższych kar za wykroczenia drogowe. Prawo stosunkowo łagodnie traktuje nasze portfele, gdy nie stosujemy się np. do ograniczenia prędkości. Najwyższy mandat to 500 zł. Dopiero za spowodowanie wyjątkowo niebezpiecznego lub tragicznego w skutkach zdarzenia sąd może dodatkowo ukarać wysoką grzywną, odebraniem uprawnień do kierowania pojazdem lub nawet więzieniem. Mimo to mandat o równowartości 110 EUR nie jest nawet blisko rekordu Europy. Nie jest też blisko kar ujętych w taryfikatorach krajów, w których drogi są najbezpieczniejsze.

A jak tam jest? W niektórych państwach mandaty są proporcjonalne do wysokości zarobków, w innych można zostać pozbawionym auta – tak jak Michel Perridon, prezes Perridon Holdings, który jako pierwszy sprowadził do Holandii nowe Bugatti Veyron warte wówczas (w 2010 r.) 2,4 mln EUR. Stracił je, gdy jego syn przekroczył prędkość o 70 km/h, pędząc ulicami Rotterdamu.

Najwyższy mandat kwotowy uiścił natomiast pewien szwedzki biznesmen, który postanowił sprawdzić swojego Mercedesa SLR AMG na szwajcarskich drogach. Udało mu się osiągnąć prędkość 290 km/h, co kosztowało go 650 tys. EUR. Przekroczenie prędkości tłumaczył w sądzie wadliwym prędkościomierzem.

Głośno było również o mandacie, który w 2004 r. zapłacił Jussi Salonoja, jeden z najbogatszych Finów: 217 tys. EUR za przekroczenie prędkości o 40 km/h.

Choć najsurowsze przepisy ma Norwegia, kary nie są tam wygórowane: przekroczenie prędkości na autostradzie kosztuje od 711 EUR, za przejazd na czerwonym świetle trzeba zapłacić 756 EUR, a za jazdę na podwójnym gazie niemal 5,8 tys. EUR. Do 0,5 promila zawartości alkoholu we krwi skończy się grzywną, powyżej tej wartości – do 1 promila – do wysokiej grzywny dochodzi kara pozbawienia wolności w zawieszeniu. Zawartość alkoholu we krwi ponad 1 promil to dla kierowcy gwarantowana kara więzienia.

Najwyższe mandaty zapłacimy w Finlandii i Szwajcarii. Te dwa kraje wprowadziły taryfikator uzależniony od zarobków. Kary pieniężne skorelowane z dochodami nakładane są także w Wielkiej Brytanii i Norwegii. Brytyjskie służby drogowe mogą wyliczyć grzywnę od 25 do 175 proc. tygodniówki. Za wyjątkowo duże przekroczenie prędkości trafimy do więzienia, tak jak kierowca Nissana GT-R schwytany w okolicach Northamptonshire, który za jazdę z prędkością 305 km/k dostał 28 miesięcy odsiadki.

Kary finansowe to jedno, ale są kraje, w których nieprzestrzeganie przepisów skończy się… przesiadką do autobusu. Nie chodzi jednak o odebranie uprawnień, tylko samochodu. Za drogowe szaleństwa auto można stracić w Szwajcarii, Danii, Francji, Holandii i na Słowacji.

Przekroczenie prędkości i jazda po alkoholu to niejedyne wykroczenia mogące słono kosztować kierowców. W Rosji kamerka samochodowa to obowiązek, ale już w Austrii za jej posiadanie dostaniemy 10 tys. EUR mandatu. To zakazane także w Szwajcarii, Norwegii, we Francji i na Słowacji. Za picie najsurowiej karzą kierowców Hiszpanie. Jazda na podwójnym gazie może tam kosztować nawet 70 tys. EUR.

Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
×
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Tanie łamanie

Statystyka
Statystyka
Polsce w 2020 r. miało miejsce 23 540 wypadków, w których zginęło 2491 osób. W 90 proc. winnym był kierujący pojazdem. Za 67 proc. wypadków ze skutkiem śmiertelnym odpowiadała nadmierna prędkość.
Daniel Dmitriew / Forum

Najmniej dotkliwe kary nakładane są w Albanii. Ten kraj ma jedne z najniższych mandatów za przekroczenie prędkości i najniższe kary za przejechanie na czerwonym świetle i używanie telefonu podczas jazdy. Za nieznaczne przekroczenie prędkości na autostradzie (ograniczenie do 110 km/h) zapłacimy od 20 EUR.

Stosunkowo niskie kary grożą też kierowcom nieprzestrzegającym przepisów na Łotwie. Jednocześnie w tym kraju obowiązują najbardziej restrykcyjne ograniczenia (90 km/h na autostradach).

W Czechach podobnie jak na Słowacji siedzącego za kółkiem obowiązuje zerowy limit alkoholu we krwi. Mimo to mandat za prowadzenia pojazdu po alkoholu jest niewielki – 19 EUR. Tyle samo kosztuje przekroczenie prędkości.

Wśród krajów z najłagodniejszymi przepisami znalazła się również Polska. Trwają jednak prace nad zaostrzeniem kar. Projekt przewiduje zmianę w Kodeksie wykroczeń, która podniesie maksymalną wysokość grzywny z 5 do 30 tys. zł. Zwiększona zostanie również wysokość grzywny w postępowaniach mandatowych do 5 lub nawet 6 tys. zł w przypadku zbiegu wykroczeń. Najniższy mandat za przekroczenie prędkości o 30 km/h wyniesie 1,5 tys. zł. Jeżeli czyn się powtórzy w ciągu dwóch lat, to minimum zostanie podwojone.

– Wkrótce zmieni się w Polsce taryfikator mandatów. Kary, szczególnie za przekroczenie dopuszczalnego limitu prędkości i recydywę, wzrosną. Zmiany przybliżą Polskę do Europy, która od lat walczy z piratami drogowymi. Ubezpieczyciele zyskają dostęp do danych z CEPiK oraz historii mandatów i punktów karnych. Dzięki temu piraci drogowi zapłacą wyższe składki za OC – komentuje Daniel Bartosiewicz z rankomat.pl.

Eksperci nie mają wątpliwości, że podnoszenie kar to droga do poprawy bezpieczeństwa w ruchu.

– Z analizy badań prowadzonych w UE wynika, że podniesienie mandatów o 50 do 100 proc. przekłada się na 5 do 10 proc. mniejszą liczbę wypadków i ofiar śmiertelnych. U nas podwyżka powinna być znacznie większa, co wynika z tego, że przez prawie ćwierć wieku maksymalna wysokość mandatu nie była zmieniana – uważa Sylwester Pawłowski, prezes Safety Logic.

Na świecie co roku 1,25 mln osób ginie w wypadkach drogowych. W Polsce w 2020 r. miało miejsce 23 540 wypadków, w których zginęło 2491 osób, a 26 643 odniosły obrażenia. W 90 proc. winnym jest kierujący pojazdem, a niedostosowanie prędkości ruchu do warunków to przyczyna wypadku w 26 proc. zdarzeń. Za 67 proc. wypadków ze skutkiem śmiertelnym odpowiada nadmierna prędkość.

Najwyższe kary za wykroczenia drogowe w historii Europy

Anssi Vanjoki, członek zarządu NokiiFinlandia2002 r.75 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h116 tys. EUR
Jussi Salonoja, jeden z najbogatszych FinówFinlandia2004 r.80 km/h przy ograniczeniu do 40 km/h217 tys. EUR
anonimowy milioner ze SzwajcariiSzwajcariab.d.137 km/h przy ograniczeniu do 55 km/h (recydywa)290 tys. USD
szwedzki milionerSzwajcariab.d.jazda autostradą z prędkością 290 km/h przy ograniczeniu do 120 km/h650 tys. EUR
Źródło: rankomat
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane