Koniec polskiej Pandy

Od nowego roku Fiat chce wstrzymać produkcję starej Pandy w Polsce. Tyski zakład mocno schudnie.

Dziś, według Polskiego Radia, Sergio Marchionne, generalny dyrektor koncernu Fiat, oficjalnie ogłosi zakończenie produkcji starej wersji Fiata Pandy w Tychach. Katastrofa? Niekoniecznie. Decyzja nie jest, a przynajmniej nie powinna być, dla fabryki w Polsce zaskoczeniem.

Według wcześniejszych zapowiedzi, nowy model Pandy miał być produkowany w Tychach. Na skutek nacisków włoskich polityków i związków zawodowych produkcję przejął jednak ostatecznie zakład Pomigliano d’Arco pod Neapolem. Zdaniem ekspertów, to jedna z przyczyn tego, że nowa Panda jest droga.

— Ten samochód był kalkulowany pod produkcję w polskich zakładach Fiata. W efekcie różnica ceny między nowym a starym modelem, ciągle produkowanym w Polsce, zamiast 1 tys. czy 1,5 tys. EUR wynosi niemal 3,4 tys. EUR — mówi chcący zachować anonimowość ekspert z branży motoryzacyjnej. Różnica w cenie sprawiła, że stara Panda stała się bardzo popularna również we Włoszech. Klienci, doceniając nowoczesność Pandy II, wybierali stary model właśnie ze względu na cenę. W efekcie zakład pod Neapolem, na którego restrukturyzację Fiat wydał prawie 900 mln EUR, wykorzystuje tylko połowę mocy produkcyjnych. Wyjeżdża z niego 120 zamiast 250 tys. pojazdów.

— Zakłady produkujące samochody w Polsce słyną z wysokiej jakości i niższych niż na Zachodzie kosztów produkcji. Ale wobec dramatycznego kryzysu w branży motoryzacyjnej decyzje o zakończeniu produkcji starych wersji modelowych podejmuje się znacznie szybciej niż kiedyś — mówi Jakub Farsyś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Koniec polskiej Pandy oznacza spadek produkcji w Tychach. I to spory. Do końca września 2012 r. tyska fabryka wypuściła około 116 tys. modeli 500 (wszystkich odmian), 45 tys. Fordów Ka, 40 tys. Lancii Ypsilon i 77 tys. Pand. Liczby mówią same za siebie: zakończenie produkcji Pand w Polsce musi się wiązać z konsekwencjami kadrowymi. Jakimi? Trudno dziś powiedzieć. Ale wielkość spadku produkcji po rezygnacji z Pand pozwala przypuszczać, że bez zwolnień — i to znacznych — się nie obejdzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Koniec polskiej Pandy