Koniec wojny o 3 mld zł Polmy z PKP

Dawid Tokarz
opublikowano: 17-10-2011, 00:00

Zbigniew Komorowski, Edward Mazur, Marek Mikuśkiewicz i Rudolf Skowroński przegrywają spór z PKP.

Są nowe informacje w sprawie Polmy, upadłej spółki, która żąda od PKP odszkodowania za fiasko budowy centrum handlowo-usługowego w miejscu Dworca Głównego w Warszawie. Pozew Polmy o astronomiczne 3 mld zł wkrótce zostanie wycofany z sądu, dlatego że całe przedsiębiorstwo bankruta kupiły od syndyka… PKP. Za 8,55 mln zł.

W lutym informowaliśmy, że akcjonariusze Polmy (m.in. znany biznesmen, były poseł PSL z rodziną, Zbigniew Komorowski, Anna Mazur — żona Edwarda Mazura, ściganegolistem gończym za podżeganie do zabójstwa Marka Papały, oraz dwie amerykańskie spółki, powiązane z właścicielem MarcPolu Markiem Mikuśkiewiczem i ściganym za przestępstwa korupcyjne Rudolfem Skowrońskim) chcą podwyższyć kapitał spółki o 30 mln zł, by spłacić wierzycieli i wnioskować o umorzenie postępowania upadłościowego.

Miało to reaktywować Polmę w jednym celu: uczestniczenia w procesie o wielkie odszkodowanie od PKP. Akcjonariuszom nie udało się jednak podnieść kapitału Polmy, nikt nie zgłosił się też do przetargu, w której jej wartość, na podstawie opinii biegłego, oszacowano na 30,2 mln zł. Sąd upadłościowy wynajął więc kolejnego biegłego, a ten wycenił Polmę na 6,4 mln zł. To tyle, ile wyniosło wadium, które kilka lat temu Polma przelała przewoźnikowi na poczet niedoszłej transakcji sprzedaży terenów Dworca Głównego. Dokładnie tyle PKP proponowały też syndykowi pod koniec 2009 r. w zamian za cofnięcie pozwu o odszkodowanie (na ugodę nie zgodzili się jej akcjonariusze).

Po drugiej wycenie biegłego syndyk jeszcze raz zaprosił do składania ofert na Polmę i tym razem znalazł się chętny — PKP, które zapłaciły 8,55 mln zł. Teraz zapewne zarząd przewoźnika wycofa z sądu pozew przeciwko sobie i już nie będzie musiał odpowiadać na pytania audytorów o brak rezerw na spór wart 3 mld zł. Co więcej, większość z zapłaconych 8,55 mln zł i tak do PKP wróci.

Państwowa spółka jest bowiem największym wierzycielem Polmy — z 27 mln zł długów aż 25 mln zł to wierzytelności wobec przewoźnika. Nic dziwnego, że to rozwiązanie stoi kością w gardle zarządowi i akcjonariuszom Polmy, którzy w nieudanym projekcie centrum handlowego utopili ponad 40 mln zł. Ich zdaniem, w ramach procesu odszkodowawczego spółka mogła uzyskać od PKP znacznie więcej niż 8,55 mln zł. Sprzedaż majątku Polmy uważają za sprzeczną z prawem i zapowiadają podjęcie „wszelkich możliwych działań prawnych, mających na celu ochronę ich interesów”.

8,55

mln zł Tyle zapłaciły PKP za wygaszenie kosztownego i uciążliwego procesu o 3 mld zł. Co więcej, większość z 8,55 mln zł wróci do PKP jako głównego wierzyciela Polmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Koniec wojny o 3 mld zł Polmy z PKP