Jasiński: konieczna jest zmiana modeli biznesowych

Wojciech Jasiński prezes PKN Orlen
02-01-2018, 22:00

Konsument rządzi i producent musi się z tym pogodzić, a czas „biznesu jak zwykle” minął bezpowrotnie.

Do 2050 roku będzie nas na świecie prawie 10 miliardów. To o 1/3 więcej niż obecnie. Przyrost liczby ludności, odpowiadający dzisiejszej populacji Chin i Indii, nastąpi w uboższych rejonach świata, głównie w Azji i w Afryce. Musimy więc przygotować się, by za dwie dekady wyżywić dodatkowe 3 miliardy ludzi oraz dostarczyć im energii. To wyzwanie wymagające rozwoju zupełnie nowych, innowacyjnych technologii żywienia oraz pozyskiwania i korzystania z energii. W tym samym okresie w rejonach bogatszych, w Europie Zachodniej, Ameryce Północnej i Japonii, populacja będzie się kurczyć i starzeć, co rodzi kolejne wyzwania związane m.in. z modelami społecznymi.

Zobacz więcej

Wojciech Jasiński, prezes PKN Orlen ARC

Dlaczego o tym piszę w prognozie na 2018 rok? Bo przyszłości nie da się przewidzieć, można jednak, bazując na dotychczasowych doświadczeniach, definiować megatrendy, które już się dzieją i będą determinować naszą rzeczywistość w kolejnych latach i dekadach. U ich podstaw leżą czynniki demograficzne, zjawiska społeczne oraz odkrycia naukowe i technologiczne. Do tego dochodzi polityka, dzięki której można nie tylko przyspieszać lub spowalniać te procesy, ale także nadawać im kierunek. Ktoś powie, że wyzwania rzeczywiście są trudne, ale mamy czas, by im sprostać.

Otóż nie, tego czasu już brakuje. Spójrzmy na Chiny. Ich mix energetyczny wymaga natychmiastowej zmiany z powodu groźnego smogu w aglomeracjach miejskich. Rząd Chin już intensywnie inwestuje w rozwój niskoemisyjnych źródeł energii oraz w elektromobilność. Na widoczne efekty trzeba jednak poczekać, przynajmniej dekadę, a czasem kilka dekad. Dlatego tak ważne jest jak najwcześniejsze rozpoznawanie megatrendów, identyfikowanie potencjalnych następstw, które nam niosą. Zwłaszcza teraz, w trakcie czwartej rewolucji przemysłowej, która już się rozpoczęła i — jak na rewolucję przystało — przebiega w iście sprinterskim tempie.

Przegląd czekających na nas wyzwań przedstawiamy w raporcie „Gospodarka 4.0. Czas zmiany dla biznesu”. Mówimy choćby o kolejnych generacjach internetu czy urządzeń mobilnych. Zwracamy także uwagę na strumienie informacji, generowane przez nas podczas korzystania z tych urządzeń, które są następnie gromadzone, przetwarzane i analizowane przez algorytmy cyfrowe, rozpoznające nasze oczekiwania i potrzeby. To tylko fragment rzeczywistości ilustrujący podłoże i potencjał cyfryzacji, potężnego megatrendu, na który musimy się przygotować.

Jeśli podejdziemy do tego kreatywnie, możemy wykorzystać jego potencjał do rozwoju biznesu i gospodarki. Jeśli to zignorujemy, ryzykujemy zepchnięcie na rubieże rozwoju. Cyfryzacja ma również inne aspekty. Jako konsumenci dostaliśmy do ręki potężne narzędzie, za pomocą którego możemy się komunikować na bieżąco z całym światem oraz dokonywać zakupów, kierując się pełniejszą informacją o cenie i jakości produktu czy usługi.

Konsument rządzi i producent musi się z tym pogodzić, a czas „biznesu jak zwykle” minął bezpowrotnie. Zmiana modeli biznesowych, czyli tego, na czym się zarabia, jest koniecznością. Model biznesowy współczesnej stacji paliw, rozwijany przez PKN Orlen, już nie polega na sprzedaży paliw, bo to robią wszystkie stacje. Zarabiamy na tym, że trafiamy w potrzeby klientów, oferując im coraz szerszą gamę usług, a — przy okazji — klienci kupują od nas wysokiej jakości paliwo i zostają z nami.

W tym kontekście mam też dobrą wiadomość dla kierowców. W nadchodzącym roku, z powodu wzrostu wydobycia w USA, cena ropy, która obecnie jest powyżej 60 USD za baryłkę, spadnie. Wróćmy jednak do cyfryzacji, która umożliwia wynajdywanie cyfrowych robotów, które automatyzują i optymalizują procesy produkcji, dystrybucji, logistyki bez udziału człowieka. Wielu z nas obawia się, że te roboty zabiorą nam miejsca pracy, że w społecznym interesie jest blokowanie cyfryzacji poprzez odpowiednie regulacje, gdyż dzięki temu je zachowamy. To byłoby bardzo krótkowzroczne działanie. Alternatywą nie jest bowiem utrzymanie status quo, lecz utrata konkurencyjności i miejsc pracy. Gospodarka 4.0 pozwoli wielu firmom sprostać konkurencji, a firmom kreatywnym w wielu dziedzinach uzyskać pozycję bliską monopolisty.

Zmiany wiążą się z redukcją zatrudnienia w jednych obszarach, ale towarzyszy im wzrost zatrudnienia w innych. Dużym wyzwaniem i dla pracodawcy, i dla gospodarki jest to, że zatrudnienie jakościowo nie będzie takie samo, co może tworzyć napięcia społeczne. W dłuższej perspektywie Gospodarka 4.0 tworzy miejsca pracy, ale stawia też nowe wyzwania przed systemem edukacji i przed nami samymi. Musimy stać się elastyczni zawodowo, a zadaniem systemu edukacji jest już obecnie nas do tego przygotowywać. Niestety, nie da się uniknąć niepewności, która jest nieodłączną towarzyszką przyszłości.

Z perspektywy globalnych megatrendów największe znaczenie mają dwa obszary: polityka, albo szerzej geopolityka, oraz technologia. Jakie zatem wydarzenia w 2018 roku mogą istotnie wpłynąć na nasze oczekiwania lub wręcz je zmienić? W sferze geopolityki przede wszystkim można obawiać się ambicji mocarstwowych Korei Północnej, która w 2018 roku będzie miała rakietę dalekiego zasięgu, mogącą przenieść ładunek nuklearny na terytorium USA. Na drugim miejscu należy wymienić listopadowe wybory parlamentarne w USA, które mogą jeszcze bardziej skomplikować politykę tego mocarstwa. No i w końcu, last but not least, jak mawiają Brytyjczycy — brexit.

Operacja bez precedensu, w której obie strony dotychczas zachowują się tak, jakby nic istotnego nie miało się wydarzyć. To niepokoi, bo w końcu marca mija termin uruchomienia procedury, który powinien być podany do wiadomości z rocznym wyprzedzeniem, a nie został, co dodatkowo komplikuje cały proces. Możemy obawiać się, że wydarzeniom politycznym będą towarzyszyć wzmożone ataki terrorystyczne, w tym także w cyberprzestrzeni.

Jednak nie popadając w zbytni pesymizm, rok 2018 przyniesie kolejny postęp technologii. Prawdopodobnie nastąpi przełom w motoryzacji, bo biorąc pod uwagę całkowity koszt posiadania, prawdopodobnie samochód elektryczny stanie się tańszy od samochodu z silnikiem spalinowym. W Polsce najważniejszym wydarzeniem 2018 roku będzie realizacja Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przez rząd Mateusza Morawieckiego. Wiążę z tym osobiście duże nadzieje i życzę panu premierowi wytrwałości.

Wszystkie felietony z serii "Co nas czeka">>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Jasiński prezes PKN Orlen

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Co nas czeka w 2018 / Jasiński: konieczna jest zmiana modeli biznesowych