Kontrakty poddają się przecenie

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2025-02-20 13:32

Podobnie jak miało to miejsce wczoraj, również przed czwartkową sesją na amerykańskich giełdach obserwujemy przecenę kontraktów terminowych na indeksy tamtejszych parkietów. Choć zapowiadało się niezbyt obiecująco, jednak środowa sesja zakończyła się na plusach, a wskaźnik S&P500 ustanowił nowy rekord. Być może sytuacja powtórzy się też dzisiaj, choć skala przeceny futures jest jednak większa niż dzień wcześniej.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na dwie godziny przed startem handlu na rynku kasowym przewaga jednak leżała po stronie podaży. Kontrakty na indeks blue chipów Dow Jones IA zniżkowały o 0,31 proc. Futures na szerszy wskaźnik S&P500 spadały o 0,32 proc. zaś na technologiczny Nasdaq 100 o 0,28 proc.

Ostrożność obserwowana w zachowaniu inwestorów tłumaczona jest obawami związanymi z kolejną falą gróźb prezydenta Donalda Trumpa odnośnie ceł. Na to nakłada się szeroka i głęboka niepewność geopolityczna, a także utrzymanie jastrzębiego stanowiska przez władze monetarne. Z opublikowanego wczoraj protokołu ze styczniowego posiedzenia FOMC wynika bowiem, że urzędnicy zgodzili się co do tego, że powinni utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie, dopóki nie stanie się jasne, że inflacja, która od połowy 2024 r. utrzymuje się na stabilnym poziomie, spadnie do docelowego pułapu 2 proc.

Strona podażowa została też wsparta najnowszym raportem strategów banku Citigroup. Stwierdzili oni, że indeks S&P500 mógł już osiągnąć krótkoterminowy szczyt, zyskując w tym roku już 4,5 proc. Takie stanowisko specjalistów może zachęcać część graczy do zmniejszenia zaangażowania w akcje.

Spośród danych makro jakie dzisiaj trafią di publicznej wiadomości, należeć będzie cotygodniowy raport z rynku pracy o zmianie liczby bezrobotnych. W przypadku osób po raz pierwszy ubiegający się o zasiłek spodziewany jest symboliczny wzrost o 2 tys. do 215 tys., co pozostaje wartością dużo niższą niż wieloletnia średnia, potwierdzając wysoką odporność rynku pracy na działania władz monetarnych, starających się schłodzić koniunkturę.

Oprócz tego poznamy odczyt dotyczący aktywności produkcyjnej w rejonie Filadelfii, tutaj prognoza zakłada silne osłabienie w lutym do 17,9 pkt z 44,3 pkt miesiąc wcześniej oraz indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board oceniający spodziewane zmiany trendu w największej gospodarce świata. W tym przypadku oczekuje się ponownego spadku wskaźnika o 0,1 proc. (za styczeń), jak w grudniu.

Tymczasem napięcia geopolityczne podniosły ceny złota do nowego rekordu powyżej 2954 USD za uncję.

W agendzie znajduje się też wystąpienia czterech przedstawicieli władz monetarnych, w tym szefa Fed z St. Louis Alberto Musalema i z Chicago Austana Goolsbee oraz dwóch członków zarządu Rezerwy Federalnej (Barr i Kugler).

Uwagę handlujących przykuwać też będą spółki raportujące wyniki za miniony kwartał. Takowymi już pochwalił się chiński gigant Alibaba Holding Group, którego akcje notowane w USA poszły w górę. Swoje rezultaty przedstawić też mają m.in. znany producent zabawek Hasbro, a także właściciel największej sieci handlowej na świecie, Walmart.