Koszyk inwestycji czeka na klienta

Materiał partnera strony
opublikowano: 22-10-2014, 13:00

Klienci private bankingu mogą łatwo inwestować w szeroki wachlarz aktywów. Akcje i obligacje to tylko wierzchołek góry lodowej.

Koszyk inwestycji czeka na klienta

Grzegorz Świetlik - dyrektor ds. rozwoju oferty w mWealth Management
Grzegorz Świetlik - dyrektor ds. rozwoju oferty w mWealth Management

Pieniądze nie lubią bezczynności - im większe, tym ta niechęć większa. Jednocześnie globalny kryzys finansowy i niestabilna w ostatnich latach sytuacja na giełdach sprawiły, że chętni do inwestycji posiadacze sporych majątków – w obawie przed sparzeniem się na nietrafionym ulokowaniu kapitału – uważniej słuchają doradców. Ochrona zgromadzonych aktywów staje się dla nich równie ważna, jak osiągnięcie wysokich stóp zwrotu. Nad tym, by portfele klientów były coraz grubsze nie tylko dzięki mało rentownym depozytom, a jednocześnie pozostawały różnorodne i niewrażliwe na nagłe wahania koniunktury, w mBanku pracuje sztab specjalistów, zajmujących się doradztwem inwestycyjnym dla klientów private banking & wealth management.

Wachlarz funduszy

W rekomendacjach inwestycyjnych doradcy mWealth Management jasno wskazują, jaki konkretny instrument finansowy pasuje do stworzonego na samym początku współpracy profilu klienta. Oceniają też jego potencjalną zyskowność i wpływ na ryzyko całego portfela. Sugerują też precyzyjne parametry transakcji, czyli np. rekomendują cenę, ilość, a także to, jaki udział w całym portfelu powinna mieć specyficzna klasa aktywów.

Podstawą inwestycji są fundusze akcji i papierów dłużnych, od których różnorodności może się zakręcić w głowie. Klienci mWealth Management mogą przebierać w koszyku ponad 700 funduszy, zarządzanych przez kilkadziesiąt różnych TFI. W ramach strategii asset management możliwe jest też m.in. inwestowanie w akcje konkretnych spółek, o ile zarządzający uznają, że są one niedowartościowane i pasują do portfela.

Można inwestować ostrożnie i lokalnie, skupiając się na przykład na firmach z warszawskiego indeksu WIG20 czy dywidendowych spółkach skarbu państwa, obecnych na GPW. Można postawić na papiery bogatszych sąsiadów, notowane choćby na giełdach we Frankfurcie czy Wiedniu, albo na to, że któryś z grona rynków wschodzących będzie „wschodził” szybciej od Polski i ulokować kapitał na przykład w akcjach spółek z parkietu w Stambule. Do tego dochodzi cały katalog obligacji, od bezpiecznych papierów skarbowych przez obligacje korporacyjne po bardziej ryzykowny, ale i potencjalnie bardziej rentowny dług małych i średnich spółek.

– W tym roku obserwujemy kilka trendów, jeżeli chodzi o inwestycje klientów. Po pierwsze dużym powodzeniem cieszą się rozwiązania oceniane jako bezpieczne. Dlatego inwestorzy przesuwają do funduszy obligacyjnych środki zarówno z lokat, jak i z funduszy akcyjnych.  Po drugie atrakcyjnym wyborem są fundusze inwestujące poza Polską (oferowane zarówno przez polskie TFI, jak i zagranicznych partnerów).  Co ciekawe, w tym segmencie nawet rozwiązania agresywne pokazały wysokie dodatnie wpływy. Ostatnia kategoria, która zanotowała bardzo wysokie wpłaty, to rozwiązania alternatywne.  Przede wszystkim są to fundusze wierzytelności oraz nieruchomościowe, ale również private equity i rozwiązania typu absolute return – mówi Grzegorz Świetlik, dyrektor ds. rozwoju oferty w mWealth Management. 

Szukanie alternatywy

Inwestorzy, ceniący materialny charakter instrumentów, w które wkładają pieniądze, mogą skusić się na mniej standardowe aktywa, , jak choćby złoto. Staje się ono coraz bardziej popularnym sposobem na zabezpieczenie przed ryzykiem politycznym.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera strony

Polecane