Kowalski mocno trzyma się komputera

Choć wydatki Polaków na gry będą rosły i za pięć lat przekroczą 2 mld zł, to do światowej czołówki nam bardzo daleko

Polacy coraz więcej wydają na gry komputerowe. Jak policzyła firma doradcza PwC, w ubiegłym roku wartość krajowego rynku gier sięgnęła blisko 1,5 mld zł. Z jednej strony — to dużo, bo jeszcze dwa, trzy lata temu mówiło się o kwocie rzędu 300 mln USD.

Z drugiej — wyraźnie widać dystans, który dzieli polski rynek od reszty świata. Mimo że rodzime firmy produkujące gry komputerowe odnoszą globalne sukcesy, to nie mogą liczyć na mocne wsparcie ze strony rynku lokalnego. Wydatki Polaków na granie stanowią mniej niż 0,5 proc. przychodów światowej branży gier, które PwC szacuje na ponad 70 mld USD.

Cyfrowe spóźnienie

Maciej Korzeniowski, partner w PwC, podkreśla, że polski rynek gier jest bardzo specyficzny. Charakteryzuje go wysoki udział gier na tradycyjne komputery (PC). W ubiegłym roku ten segment przyniósł 727 mln zł przychodów, czyli blisko połowę wartości całego rynku. Resztę podzieliły między siebie konsole (300 mln zł) oraz błyskawicznie rosnący segment gier mobilnych i społecznościowych (400 mln zł).

Z prognoz PwC wynika, że za pięć lat PC-ty nadal będą dominowały nad Wisłą, ale szybko będzie je doganiał segment gier mobilnych i społecznościowych. W 2019 r. polski rynek gier ma być wart już 2 mld zł, co oznacza wzrost w tempie 6 proc. rocznie, a więc nieco szybszy niż globalne 5 proc. rocznie.

— Nasz rynek zaczyna się zmieniać i dojrzewać. Polska jest dużym krajem, graczy będzie coraz więcej, ich wydatki na gry i sprzęt będą rosły. Na pewno będziemy doganiać bogatsze kraje, ale pewnie nie będzie to szybki proces — mówi Łukasz Misiurski, członek zarządu warszawskiego producenta gier CI Games.

Spodziewa się, że w kolejnych latach nad Wisłą będzie rosło znaczenie konsoli oraz cyfrowej dystrybucji, czyli sprzedaży gier bezpośrednio przez internet. W ocenie ekspertów PwC, w ostatnim obszarze Polska jest opóźniona w stosunku do reszty świata. Przychody z cyfrowej dystrybucji w segmencie PC stanowią zaledwie połowę wpływów ze sprzedaży gier w tradycyjnych pudełkach. Na świecie odpowiadają już za ponad 80 proc. przychodów z segmentu PC.

Rodzima prowincja

— Polski rynek ma dla nas znaczenie. Staramy się go wspierać np. poprzez niższe ceny. Z biznesowego punktu widzenia, nie jest to jednak dla nas rynek kluczowy. Polski deweloper, który ma ambicje tworzyć produkcje z wyższej półki, musi myśleć i planować globalnie — podkreśla Łukasz Misiurski. Wzrost wartości polskiego rynku gier i utrzymanie się na nim dominacji PC to także dobry prognostyk dla producentów sprzętu komputerowego. Sprzęt do grania może być nawet kilkakrotnie droższy od komputerów do pracy biurowej.

— Wraz ze wzrostem liczby graczy obserwujemy dynamiczny wzrost sprzedaży sprzętu gamingowego. Producenci projektują specjalne serie urządzeń dedykowanych graczom: od desktopów, przez wydajne procesory i układy graficzne, po słuchawki, klawiatury i inne peryferia — mówi Aleksander Szlachetko z Intela Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kowalski mocno trzyma się komputera