Do 26 stycznia PZU czeka na oferty od inwestorów zainteresowanych przejęciem aktywów NFI. Chętni są. Pytania i obawy również.
CA IB Financial Advisers, Copernicus Finanace, VCP, AIB WBK Fund Management znalazły się w gronie inwestorów finansowych, z którymi grupa PZU chce prowadzić kolejną rundę negocjacji w sprawie przejęcia udziałów trzech narodowych funduszy inwestycyjnych i firmy nimi zarządzającej. Nie jest wykluczone, że na liście znalazł się jeszcze jeden podmiot.
Marcowe migdały
— Przesłaliśmy kilku wybranym inwestorom zapytanie ofertowe i memorandum. Teraz czekamy na konkretne propozycje — mówi Tomasz Fill, rzecznik prasowy PZU.
Inwestorzy finansowi mają czas do 26 stycznia.
— Transakcję chcemy zakończyć w ostatnich dniach marca — dodaje rzecznik.
Grupa PZU jest właścicielem ponad 20-proc. pakietów akcji w trzech NFI: Drugim, Progressie i NFI im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Fundusze posiadają udziały krzyżowe, co z zaangażowaniem grupy PZU daje ubezpieczycielowi kontrolę.
Potencjalni przyszli właściciele aktywów NFI z grupy największego ubezpieczyciela oficjalnie nie są zbyt rozmowni.
— Nie potwierdzam, nie zaprzeczam — powiedział Witold Radwański, prezes AIB WBK Management, firmy zarządzającej NFI Magna Polonia.
— Zastanawiamy się nad udziałem w transakcji — mówi Paweł Tamborski, wiceprezes CA IB i szef NFI Hetman.
— Nie mogę na ten temat rozmawiać — mówi Paweł Gieryński, prezes Copernicus Finance, związanego z NFI Octavą i Piastem.
Drobne pytania
Nieoficjalnie mówi się więcej.
— To ciekawy temat inwestycyjny, ale wymaga dużej ostrożności. Rynek nie ocenia zbyt dobrze jakości zarządzania spółkami portfelowymi przez PZU NFI Management — mówi jeden z nich.
Rodzi się pytanie, ile w tym prawdy, a ile dążenia do uzyskania jak najniższej ceny.
— PZU nie przedstawiło jakichkolwiek warunków brzegowych transakcji. W takiej sytuacji składane przez nas oferty mogą być nieporównywalne. W jaki sposób PZU wybierze najlepszą? — zastanawia się kolejny chętny do zawarcia transakcji z PZU.
Pytania stawiają też drobni inwestorzy. Boją się, że PZU zgodzi się tanio sprzedać udziały w funduszach, a drożej wyceni firmę zarządzającą. Taki mechanizm spowoduje obniżenie kosztów transakcji — jeśli bowiem kupujący za jednym razem przejmie wszystkie akcje PZU w NFI, będzie musiał ogłosić wezwanie na pozostałe papiery co najmniej po takiej samej cenie.