KRS z nadania tzw. dobrej zmiany

06-03-2018, 22:00

Na osiągnięcie porozumienia KE dała rządowi PiS trzy miesiące, czyli termin upływa 20 marca.

Premier Mateusz Morawiecki dwa tygodnie temu na roboczym spotkaniu odpowiedział na moje pytanie, jak ocenia uchwalenie nowelizacji ustawy o IPN — pełniącej rolę granatu rozrywającego stosunki Polski z Izraelem, a coraz bardziej również z USA — akurat 26 stycznia, czyli w wigilię Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Odnosząc się do owej „terminowej koincydencji”, uznał, że był to „błąd, ale przypadkowy”. Ciekawe, jak ocenia inną koincydencję — wczorajsze przeforsowanie w Sejmie wyboru części sędziowskiej nowej Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) niemal w wigilię jego spotkania z Jean-Claude’em Junckerem, przewodniczącym Komisji Europejskiej (KE). W czwartek 8 marca premier zawiezie do Brukseli tzw. białą księgę, obejmującą argumentację za wprowadzaniem przez PiS tzw. dobrej zmiany w polskim sądownictwie. Księga (notabene od jej współautorstwa publicznie odciął się Zbigniew Ziobro) miałaby przekonać KE do wycofania się z uruchomionej 20 grudnia 2017 r. procedury stwierdzenia, na podstawie art. 7 unijnego traktatu, „istnienia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia” w Polsce zasad praworządności. Na osiągnięcie porozumienia KE dała rządowi trzy miesiące, czyli termin upływa 20 marca — tuż przed szczytem Rady Europejskiej (RE), odbywającym się 22-23 marca. To jeszcze jedna terminowa koincydencja.

Zobacz więcej

Pożegnalne posiedzenie odchodzącej KRS. W tych fotelach zasiądzie drużyna ministra Zbigniewa Ziobro. Fot. Krystian Maj

Wśród zaleceń KE znalazła się między innymi zasadnicza zmiana w ustawie o KRS. Wybranie jej przez Sejm potwierdziło, że o realizacji tegoż zalecenia nie ma mowy. KE niespodziewanie zyskała jednak wczoraj… dodatkowe argumenty. Otóż ustawa ustaliła, że Sejm wybiera 15 członków KRS „spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych”, a ponadto „w miarę możliwości uwzględnia potrzebę reprezentacji w KRS sędziów poszczególnych rodzajów i szczebli sądów”. Z braku innych zgłoszeń Sejm wybrał aż 13 sędziów z sądów rejonowych, 1 z okręgowego i 1 z wojewódzkiego administracyjnego. Nastąpiło zatem całkowite zachwianie proporcji. Sam zapis „w miarę możliwości” ma charakter instrukcyjny, ale brak reprezentanta Sądu Najwyższego oraz sądów wojskowych uznawany jest za naruszenie przez ekipę tzw. dobrej zmiany… własnej ustawy. PiS nie przewidziało, że z niektórych nakazanych ustawowo kategorii sądów na lep nowej KRS nie złapie się dosłownie nikt.

Sejmowa procedura potwierdziła butę władzy oraz bezmyślność opozycji. Gdy w lipcu 2017 r. prezydent Andrzej Duda zawetował pierwotną wersję ustawy o KRS — zgłosił warunek, aby część sędziowska wybrana została przez Sejm większością trzech piątych głosów. Naiwnie można było przypuszczać, że wymusi to porozumienie ponad podziałami. Okazało się jednak, że finalna wersja ustawy tworzy fikcję porozumienia, albowiem PiS zagwarantowało sobie w 15-osobowej KRS aż 9 miejsc. Niemniej wczoraj fatalnym błędem prawdziwej opozycji było nieuczestniczenie w pierwszej turze głosowania, dzięki czemu kluby PiS oraz Kukiz ’15 wybrały nową KRS większością właśnie trzech piątych. Głosowało zaledwie 269 posłów, wymagany próg wynosił 162, skład KRS przeszedł 267:0 przy 2 wstrzymujących się oraz aż 191 niegłosujących. W drugim kroku władcy i tak by potulny skład KRS wybrali, większością bezwzględną, ale zostałoby zapisane, że prezydencki warunek trafił jednak do kosza. Zaiste, wspólna taktyka opozycyjna PO, Nowoczesnej i PSL-UED bywa czasami niepojęta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / KRS z nadania tzw. dobrej zmiany