Kurs Amiki próbuje oddalić się od dna

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2008-08-12 00:00

Słabszy złoty może być kolejnym impulsem dla notowań spółki

Amica, jako jeden z eksporterów, wykorzystała wczoraj osłabienie złotego do wzrostu kursu. Jednak wyraźniejsze odbicie notowań wielkopolskiego producenta sprzętu AGD trwa od połowy lipca i zbiegło się z poprawą ogólnej koniunktury na giełdzie. Od tego czasu kurs Amiki wzrósł ponad 30 proc. Wczoraj dołożył kolejne kilka procent. W ten sposób udało się dość wyraźnie odbić od historycznego dna, które kurs spółki ustanowił blisko cztery tygodnie temu.

Czy to oznacza koniec zjazdu wyceny Amiki? Powody do umiarkowanego optymizmu są w raporcie z II kwartału. Tradycyjnie okres od kwietnia do czerwca to czas, w którym odczuwalny jest najniższy popyt na sprzęt AGD. Mimo to jednemu z największych w kraju producentowi dużego asortymentu AGD udało się zwiększyć sprzedaż krajową, podnieść marże i zmniejszyć poziom zadłużenia aktywów, co z kolei przełożyło się na poprawę płynności. Warto pochwalić spółkę za wyraźnie wyższy zysk operacyjny i marży EBIT. Udało się to osiągnąć m.in. dzięki zmniejszeniu kosztów produkcyjnych (wdrożenie programów oszczędnościowych i negocjacje przy zakupie surowców i komponentów). Efekty przyniósł wzrost udziału sprzedaży produktów o wyższej rentowności.

W drugim kwartale Amica zdołała zwiększyć sprzedaż w kraju o 8 proc. W tym czasie rynek rósł o 6,75 proc. Taka zwyżka zapewniła jej 14,0 proc. udziału w rynku w ujęciu wartościowym i 17,3 proc. w ujęciu ilościowym. W pierwszym kwartale było to odpowiednio 13 i 16,8 proc. Duży wpływ na wzrost sprzedaży miały kuchnie wolno stojące (+34,62 proc.) oraz sprzęt grzejny do zabudowy (+24,3 proc.).

W eksporcie było już gorzej, a to na skutek rosnącego złotego. Mimo to cały eksport stanowi ponad 50 proc. w ogólnych przychodach. Dwie trzecie sprzedaży eksportowej realizowane jest na rynkach wschodnich. Ważnym kierunkiem dla spółki staje się także rynek Europy Południowo-Wschodniej. Oprócz umacniającego się złotego wynikom spółki zaszkodził odpis nakładów poniesionych na przygotowanie inwestycji w Rosji, w związku z rezygnacją z tego projektu, oraz księgowanie rozliczeń postępowania układowego z firmą Mars.

co dalej

Konkurencja na rynku, na którym działa Amica, jest bardzo silna, ale spółka nie ma wyjścia. Musi walczyć, bo tylko poprawa wyników zapewni jej wzrost wyceny giełdowej. Jeśli w kolejnych kwartałach spółka wykaże, że nadal potrafi zwiększać sprzedaż w kraju i marże, może to być atrakcyjny papier giełdowy. Już teraz jej wskaźnik C/Z oscyluje wokół 8.