Kurs ropy naftowej spadł w piątek po raz pierwszy w tym roku poniżej 57 dolarów. Rynek wątpi w zmniejszenie wydobycia przez OPEC.
Cena baryłki ropy z listopadowych kontraktów spadła w piątek na zamknięciu sesji na NYMEX o 1,68 USD do 56,82 USD. Przez tydzień ropa staniała o 3 proc. To jej najniższy kurs od 16 miesięcy. Od rekordowych notowań z 14 czerwca, gdy baryłka kosztowała 78,40 dolara, kurs spadł już o 28 proc.
Ropa tanieje mimo, że kraje z Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) zdecydowały się na zmniejszenie od 1 listopada dziennych dostaw surowca o 1,2 mln baryłek. Obniżenie dostaw ropy kartel zapowiadał już wcześniej, ale mówił ich zmniejszeniu o 1 milionie baryłek. Co więcej, na posiedzeniu OPEC 14 grudnia w Abudży ministrowie ropy z kartelu zastanowią się nad dodatkowym obniżeniem produkcji surowca o 300 tys. baryłek dziennie.
I choć redukcja wydobycia o 4,4 proc. ma nastąpić od 1 listopada, to analitycy wątpią w tak drastyczne ograniczenia produkcji przed grudniem. Według analityków, cięcie wydobycia nie utrzyma cen ropy powyżej pułapy 60 dolarów, na którym zależy producentom ropy z OPEC. A mniejsze wydobycie oznacza dla nich mniejsze wpływy.
PK