Dzięki obecności osób o innym kolorze skóry osiedla mają wydawać się kupującym „bardziej światowe”.
Chiński boom na rynku nieruchomości sprawił, że podaż znacznie przekroczyła popyt przez co w krajobrazie Chin pojawiły się całe miasta mieszkań i domów, które nie mogły znaleźć nabywców. Agenci nieruchomości stają więc na głowie, by zwiększyć ich atrakcyjność. Jedną z metod jest zatrudnianie obcokrajowców mieszkających w Państwie Środka.
- Jest wiele miejsc w Chinach, szczególnie w oddalonych miejscach, gdzie ceny domów są zawyżone. Ale jest pewien sposób: umiędzynarodowienie – powiedziała w rozmowie z „NYT” agent nieruchomości z przedmieść Chongqing w Zachodnich Chinach.
Podczas wydarzeń organizowanych przez deweloperów klient może wybrać z kim chce pozować do zdjęcia, w zależności od koloru skóry czy narodowości.
- To prawda, że biali ludzie są drożsi, ale sprawiają, że miejsce wydaje się mieć więcej klasy – dodała.
Jeśli klienta nie stać na białego obcokrajowca, to doradza mu się towarzystwo czarnego aktora, który ma „bardzo otwartą osobowość, ale jest stosunkowo tani”.
Jeśli deweloper oferuje luksusowe apartamentowce, a nie jest postrzegany jako “międzynarodowy”, to nie będzie się cieszył odpowiednim zainteresowaniem potencjalnych kupców.
- W Chinach panuje powszechne przekonanie, że jeśli w wydarzeniach udział biorą obcokrajowcy, to wszystko jest na wyższym poziomie. Dobry wizerunek sprawia, że ludzie będą chętni kupować – wyjaśniła.

